Spis treści
16-latek z Nowego Targu walczył o życie. Błyskawiczna akcja sprowadzenia antidotum
– "Życie dziecka najwyższym dobrem" – taka zasada przyświeca całemu zespołowi lekarzy pracującemu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Dlatego bez wahania podjęli decyzję o sprowadzeniu dla Miłosza surowicy z Monachium, choć wiedzieli jak ogromne koszty generuje jej transport drogą lotniczą. Jednak nie było chwili do stracenia. Uważa się, że antidotum trzeba podać jak najszybciej po ukąszeniu.
– Konieczne było zorganizowanie transportu lotniczego z Warszawy do Monachium, skąd taksówką odebrano surowicę z lotniska. Powrotny lot wylądował bezpośrednio na lotnisku Kraków Balice – tam już czekał transport szpitalny. Równolegle trwały rozmowy w sprawie akceptacji kosztów całej operacji. Szpital podjął decyzję o pokryciu wydatków, nie czekając wtedy jeszcze na gwarancję zwrotu ze strony NFZ (długi weekend, nie ma z kim skonsultować). Bo kiedy chodzi o życie pacjenta, czas jest ważniejszy niż procedury finansowe– informuje szpital na swojej stronie internetowej.
Sprawnie przeprowadzona akcja logistyczna sprawiła, że surowica dotarła do pacjenta już po 15 godzinach od momentu przyjęcia go do szpitala. Obecnie stan nastolatka systematycznie się poprawia, a zagrożenie życia minęło.
Kosztowna operacja w Prokocimiu za 90 tys. zł. Poważny konflikt o opłacenie rachunków
Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że sfinansuje leczenie chłopca, jednak nie pokryje kosztów sprowadzenia antidotum z Niemiec. Według Funduszu kwestia transportu preparatu pozostaje poza zakresem jego finansowania.
– Do Małopolskiego Oddziału Wydziału NFZ wpłynęło 5 czerwca pismo z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego dotyczące leczenia chłopca ukąszonego przez żmiję. Szpital poinformował oddział o zleceniu transportu leku Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. Narodowy Fundusz Zdrowia finansuje leczenie pacjentów. Jeśli szpital sprawozda leczenie chłopca ukąszonego przez żmiję, NFZ je rozliczy i za nie zapłaci. Natomiast kwestia finansowania transportu surowicy z Niemiec to ustalenia między Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym i Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym – poinformowała Aleksandra Kwiecień, rzecznik prasowa NFZ w Krakowie.
Walka o zwrot pieniędzy z NFZ. Trwa policyjne śledztwo w Nowym Targu
Jak wyjaśnia Justyna Sochacka z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jeszcze przed realizacją lotu szpital otrzymał szczegółową wycenę całej operacji i zaakceptował przedstawione koszty. Redakcja zwróciła się więc do rzeczniczki Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego z pytaniem, czy placówka zamierza dochodzić zwrotu poniesionych wydatków.
– Oczywiście, że będziemy się zwracać o zwrot kosztów leczenia do odpowiedniej instytucji. Wszystko w swoim czasie, czyli po zakończeniu leczenia, zgodnie z procedurami – tak odpowiedziała, nie doprecyzowała jednak o jaką instytucję chodzi.
Równocześnie policjanci z Nowego Targu prowadzą postępowanie dotyczące nielegalnego posiadania jadowitych węży przez rodzinę nastolatka. Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze znaleźli dwa osobniki żmii lewantyńskiej. Hodowla tego gatunku na terenie Polski jest niezgodna z prawem.