
Konie, bydło i kury ze specjalnym traktowaniem
Wiele z wierzeń Górali ma związek z gospodarstwem, zwierzętami i obejściem. Wśród jednych z tradycji, które zachowały się do teraz, są te związane z końmi i kurami. W Wigilię konie zabiera się nad rzekę i kropili je wodą. Wszystko po to, aby przez cały rok były silne i zdrowe. Podobne zwyczaje są w odniesieniu do kur, które w tym szczególnym dniu wsypuje się ziarno do obręczy, aby niosły jaja i nigdy się nie gubiły. Kiedy gospodarz szedł do obory, zawsze ciepło się ubierał, żeby jego bydło było zdrowe i nie chorowało.

Kradzież drewna z lasu
To jedna ze świątecznych tradycji na Podhalu, która może budzić wątpliwości. W Wigilie Górale udają się do cudzego lasu, aby ukraść z niego trochę drewna. Wedle lokalnych wierzeń, dzięki temu zapewniają sobie spryt, który będzie im dopisywał przez kolejne 12 miesięcy.

Podłaźniczka
W Wigilię Górale przynoszą do domów podłaźniczkę, czyli czubek jodły. Według podhalańskich wierzeń wierzchołek drzewa ma zapewnić im ochronę przed duchami i złymi mocami. Tradycyjnie wiesza się ją do góry nogami, czyli czubkiem do dołu i przyozdabia jabłkami, suszonymi owocami i orzechami.

Obserwacja nieba
Wyglądnie pierwszej gwiazdki? A skąd! Chociaż u Górali może także panować ten zwyczaj, w święta Bożego Narodzenia na Podhalu patrzono w niebo z zupełnie innego powodu. Według wierzeń, jeśli w Wigilię na niebie jest wiele gwiazd, wówczas kury nie będą nieść jajek, a gdy niebo jest przejrzyste i bez chmur, będzie nieurodzaj plonów. Tylko ciemnej, pochmurne niebo jest pożądane tego dnia, aby zapewnić dostatek i pełne spichlerze.

Podłazy
Ciekawym zwyczajem świątecznym Górali są podłazy. Wedle zwyczaju rozpoczynają się po Pasterce i polegają na tym, że kawalerowie odwiedzają panny, które im się spodobały. Wówczas obsypują dom i jego mieszkańców ziarnem, a w zamian otrzymują drobne pieniądze i słodycze.

Kto odwiedzi dom w Wigilię?
To pytanie było bardzo ważne na Podhalu. Górale wierzą, że jeśli tego dnia pierwsza osoba, która odwiedzi domostwo będzie kobietą, wówczas na jego mieszkańców może spaść nieszczęście. Tylko pojawienie się w domu mężczyzny zwiastuje dobrobyt i szczęście w nadchodzącym roku.

Zakaz przędzenia w Wigilię
Według dawnych wierzeń, w Wigilię na Podhalu obowiązywał całkowity zakaz przędzenia, a czasem był on jeszcze bardziej restrykcyjny i zabraniano się czesać, czy używać spiczastych przedmiotów. Górale wierzyli, że w tak szczególnym dniu granica między żywymi a zmarłymi się zaciera i dusze mogą powracać do wsi. Dlatego nie wolno było prząść, aby nie uszkodzić jej i nie "zaprząść" na stałe w naszym świecie.