Prokuratura wydała komunikat po katastrofie śmigłowca. Trwa śledztwo po śmierci siatkarza
Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przekazała nowe informacje w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w Boże Ciało na terenie powiatu limanowskiego. W katastrofie śmigłowca zginął 35-letni sportowiec, 30-letni Błażej Czarnecki, były siatkarz CHKS Chełm. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Limanowej. Śledczy ujawnili, jakie działania zostały już przeprowadzone i jakie będą kolejne kroki w postępowaniu.
"Z uwagi na bardzo trudne warunki terenowe oględziny miejsca zdarzenia trwały kilkanaście godzin" - podkreśla rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej, prokurator Justyna Rataj-Mykietyn. Jak dodaje, pilot leciał z Węgier, a jego maszyna nie była wyposażona w czarną skrzynkę. "Z dotychczasowych ustaleń wynika, że śmigłowiec wykonywał lot o charakterze komercyjnym i wracał z terytorium Węgier. Był zgłoszony do właściwych służb ruchu lotniczego, a pilot posiadał wymagane licencje i uprawnienia do wykonywania lotów tego rodzaju".
"Prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana panującymi warunkami atmosferycznymi"
Co mogło być przyczyną katastrofy? Według prokuratury wszystko wskazuje teraz na to, że do tragedii przyczyniły się trudne warunki pogodowe, przez które pilot mógł stracić orientację. "Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana panującymi warunkami atmosferycznymi, znacznym zamgleniem oraz porą nocną. Do zaistnienia wypadku mogła przyczynić się również duża prędkość śmigłowca". Jak podkreślają śledczy, to dopiero wstępna ocena i ostateczne wnioski z dochodzenia mogą być inne. Teraz wrak maszyny trafi do badań. Sekcja zwłok ofiary wypadku zostanie przeprowadzona w poniedziałek, 8 czerwca w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie.