Spis treści
19-latek użył gazu pieprzowego wobec influencerów w Krakowie
Ostatnie dni lutego przyniosły niebezpieczne sceny w samym centrum stolicy Małopolski. Spacerująca po Rynku Głównym grupa znanych twórców internetowych została nagle spryskana gazem pieprzowym przez niespodziewanego agresora. Całe zajście uwieczniono na filmie, który błyskawicznie obiegł sieć, wywołując ogromne poruszenie oraz falę krytyki wśród internautów. Mundurowi z pierwszego komisariatu w Krakowie od razu przystąpili do poszukiwań napastnika. Śledztwo szybko zakończyło się sukcesem, a w ręce organów ścigania wpadł 19-latek, któremu postawiono już oficjalne zarzuty.
Funkcjonariusze z krakowskiej komendy potwierdzili, że po zebraniu dowodów, nastolatek odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej poszkodowanych. Kodeks karny przewiduje za to maksymalnie dwanaście miesięcy spędzonych za kratami. W tej sytuacji śledczy uznali jednak wybryk za działanie o charakterze chuligańskim. Taka kwalifikacja prawna otwiera drogę do orzeczenia znacznie surowszego wyroku, który w sądzie może zdecydowanie wykroczyć poza podstawowe widełki.
Agresor z Krakowa z dotkliwymi karami finansowymi
Sprawa karna to tylko część problemów krewkiego młodzieńca, ponieważ policjanci rozliczyli go także z wykroczeń. W katalogu przewinień znalazły się wykrzykiwanie wulgaryzmów, gorszące zachowanie i zakłócanie spokoju. Za te incydenty 19-latek otrzymał serię mandatów, których łączna wartość przekroczyła 4 tysiące złotych.