Spis treści
Cyfrowe bliźniaki zabytków w Krakowie. Naukowcy tworzą kopie budynków w 3D
Naukowcy z krakowskich uczelni oraz eksperci od geodezji rozpoczęli pracę nad wyjątkowym projektem, który ma zabezpieczyć najcenniejsze budynki na przyszłość. Tworzą oni tak zwane cyfrowe bliźniaki, czyli niezwykle precyzyjne modele 3D, które odwzorowują rzeczywiste obiekty w skali 1 do 1. Nie są to zwykłe zdjęcia czy proste grafiki, ale zaawansowane plany cyfrowe zawierające dokładne wymiary metryczne oraz szczegółową historię danego miejsca. Głównym celem jest stworzenie bazy danych, która w razie pożaru, wojny czy innej katastrofy posłuży inżynierom do odbudowania zabytku co do milimetra.
W naszym przypadku wszelkiego rodzaju budynki próbujemy digitalizować, czy de facto skanować, czy fotografować, doprowadzać do postaci cyfrowej. No i to jest jakby pierwszy etap, czyli próbujemy to pokazać oczywiście przestrzennie w 3D, stąd ten bliźniak. [...] I taki jakby pełny cyfrowy bliźniak jest w pewnym sensie gwarancją takiej kopii, jakby nie daj Boże coś się stało, no dziś jesteśmy w dobie trudnych czasów, prawda? Więc jakby coś się wydarzyło, to mamy taką kopię gdzieś na dysku i możemy taki obiekt odtworzyć – wyjaśnił Sławomir Mikrut z Wydziału Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska AGH.
Takie rozwiązanie to nowoczesna polisa ubezpieczeniowa dla kultury. Dzięki temu, że model znajduje się w bezpiecznym miejscu na serwerze, historyczne mury mogą zostać odtworzone nawet po całkowitym obróceniu w ruinę.
Domek Loretański w Krakowie jako pierwszy model 3D. Plany obejmują całą Europę
Jako pierwszy do cyfrowej bazy trafił Domek Loretański znajdujący się przy klasztorze Kapucynów w Krakowie. To obiekt o niezwykłej historii, będący kopią sanktuarium we Włoszech. Według legendy oryginalny dom maryjny został przeniesiony przez aniołów z Nazaretu do Loreto. W całej Europie, w tym w Polsce, powstało wiele takich obiektów, a krakowski zabytek stał się poligonem doświadczalnym dla zespołu naukowców. Badacze nie zamierzają jednak poprzestać na jednym budynku. Planują stworzyć całą sieć cyfrowych modeli, które będzie można porównywać między sobą na specjalnej stronie internetowej.
Nam ten pomysł bardzo się spodobał, bo to nie jest tylko obiekt, ale to jest bardzo ciekawa historia. [...] Chcielibyśmy, i to jest taki pomysł właśnie szerszego spojrzenia, wykonywać te skany i te modele, te cyfrowe bliźniaki, w innych miejscach Europy, ale też w innych miejscach w Polsce, bo w Polsce jest ich około 17. Chcemy jakby stworzyć stronę internetową, na której będziemy te modele pokazywać, gdzie będzie można je oglądać, ale jednocześnie będzie można je porównywać właśnie w różnych innych miejscach w Polsce i na świecie – zapowiedział Dariusz Tomaszewski z firmy geodezyjnej Geoprzem.
W kolejnych latach naukowcy planują skanowanie podobnych domków loretańskich w takich miastach jak Praga, Wiedeń czy Wilno. Projekt zakłada współpracę z zagranicznymi uczelniami, m.in. z włoską Ankoną, co pozwoli na stworzenie międzynarodowej bazy obiektów sakralnych.
Nowoczesna ochrona zabytków i edukacja. Studenci uczą się cyfrowej konserwacji
Projekt ma też wymiar edukacyjny. W skanowaniu i opracowywaniu modeli biorą udział studenci z AGH oraz Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Dzięki temu przyszli konserwatorzy i urzędnicy zajmujący się ochroną zabytków uczą się korzystać z technologii, które wkrótce staną się standardem w ich pracy. Od nowego roku akademickiego planowane jest nawet uruchomienie wspólnych zajęć dla studentów obu uczelni, aby mogli oni wymieniać się wiedzą techniczną i historyczną.
Chcemy nadążyć za najnowszymi technologiami. Mamy studentów historii sztuki, ODK, rozszyfruję: ochrona dóbr kultury, czyli kształcimy specjalistów, którzy w przyszłości zasilą na przykład urzędy konserwatorskie. I dobrze by było, żeby oni z tymi najnowszymi technologiami, czyli co dzięki temu możemy zyskać, dowiedzieli się już w trakcie studiów, a nie później byli zaskakiwani w czasie pracy – tłumaczył Sławomir Dryja, profesor Uniwersytetu Papieskiego.
Dzięki połączeniu sił historyków, geodetów i inżynierów, polskie zabytki zyskują drugie, nieśmiertelne życie w świecie wirtualnym. To nie tylko sposób na ich ratowanie, ale także szansa na odkrycie nowych faktów historycznych, które trudno dostrzec gołym okiem bez pomocy laserowych skanerów.