Spis treści
- Grób Krzysztofa Litwina na Cmentarzu Rakowickim zagrożony likwidacją
- Krzysztof Litwin to nie tylko Zenek z serialu „Czterej pancerni i pies”
- Krzysztof Litwin był filarem krakowskiej Piwnicy pod Baranami
- Grób Krzysztofa Litwina zostanie uratowany? Szybka reakcja rodziny i artystów
- Środowisko artystyczne w Krakowie pamięta o Krzysztofie Litwinie
Grób Krzysztofa Litwina na Cmentarzu Rakowickim zagrożony likwidacją
Pracownicy Zarządu Cmentarzy Komunalnych zostawili na mogile Krzysztofa Litwina zawiadomienie informujące o tym, że „wygasła nienaruszalność grobu artysty”. Ostrzeżono w nim, że w razie braku stosownej opłaty kwatera zostanie użyta ponownie. Cała sprawa mocno wstrząsnęła krakowskim środowiskiem artystycznym, tym bardziej że 8 listopada upłynie dokładnie 26 lat od odejścia aktora.
Zgodnie z polskimi przepisami utrzymanie grobów ziemnych wiąże się z koniecznością cyklicznego wnoszenia opłat. W sytuacji, gdy nikt nie przedłuży ważności miejsca po zakończeniu ustawowego okresu ochronnego, administracja ma prawo przeznaczyć je do nowego pochówku. Taki los niemal spotkał mogiłę jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów związanych ze stolicą Małopolski.
Krzysztof Litwin to nie tylko Zenek z serialu „Czterej pancerni i pies”
Widzowie kojarzą go głównie z kreacją Zenka w kultowej produkcji „Czterej pancerni i pies”, jednak dorobek Krzysztofa Litwina był znacznie bogatszy. Aktor pojawił się w niemal 80 produkcjach filmowych oraz telewizyjnych, w tym w takich tytułach jak „Lalka”, „Przygody psa Cywila”, „Rodzina Leśniewskich” oraz „Pieczone gołąbki”. Przez wiele lat spełniał się także w teatrze, zyskując sympatię widzów i przychylność recenzentów.
Zarówno prywatnie, jak i zawodowo artysta przez całe życie związany był z Krakowem. Najpierw kształcił się w liceach plastycznych w Zakopanem oraz Krakowie, by później podjąć studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Był człowiekiem wielu talentów, który poza aktorstwem z powodzeniem zajmował się również malarstwem.
Krzysztof Litwin był filarem krakowskiej Piwnicy pod Baranami
Wyjątkowy rozdział w biografii Krzysztofa Litwina stanowiła działalność w słynnej Piwnicy pod Baranami. O tym, jak ważną rolę odegrał w kształtowaniu tego legendarnego miejsca, opowiedział na łamach „Super Expressu” Bogdan Micek, pełniący funkcję dyrektora artystycznego Piwnicy pod Baranami.
„Krzysiu był związany z Piwnicą od samego początku, od lat 50. Początkowo nie był to jeszcze kabaret, lecz klub, w którym dyskutowano o poezji, sztuce i polityce. To właśnie Krzysiu napisał muzykę do pierwszego hymnu piwnicznego »Ja ci śrubkę wkręcę w radio«. Co ciekawe, stworzył ją, choć nie znał nut. Później, gdy klub przekształcił się w kabaret, świetnie odnalazł się w satyrze. Jeździł z nami na występy, również zagraniczne. Był niezwykle utalentowany. Skończył Akademię Sztuk Pięknych i malował obrazy” – wspomina Bogdan Micek.
Grób Krzysztofa Litwina zostanie uratowany? Szybka reakcja rodziny i artystów
Wieść o planowanej likwidacji miejsca spoczynku aktora spotkała się z błyskawicznym odzewem przedstawicieli krakowskiego świata kultury.
- Gdy tylko dowiedziałem się, że grób ma zostać zlikwidowany, od razu zadzwoniłem do Zarządu Cmentarzy Komunalnych z prośbą o wstrzymanie tych działań. W międzyczasie znalazła się jednak osoba z rodziny Krzysztofa, która opłaciła prolongatę – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Bogdan Micek.
Taka interwencja sprawiła, że mogiła aktora jest już bezpieczna i nie zostanie zlikwidowana.
Środowisko artystyczne w Krakowie pamięta o Krzysztofie Litwinie
Jak zaznacza Bogdan Micek, Krzysztof Litwin był nietuzinkową osobowością i symbolem wymagających, lecz bardzo płodnych artystycznie lat w dziejach krakowskiej kultury.
Sprawę skomentowała również Joanna Gałuszka reprezentująca krakowski oddział Związku Artystów Scen Polskich. Zwróciła uwagę, że w takich momentach środowisko aktorskie zawsze wykazuje pełną solidarność i dba o pamięć o osobach zasłużonych dla historii polskiego teatru i filmu.
Przedstawicielka ZASP dodała, że dorobek Krzysztofa Litwina nadal stanowi istotny element lokalnego oraz ogólnopolskiego dziedzictwa kulturowego, a pamięć o nim nie gaśnie. Przypadek jego mogiły udowadnia jednak, iż nawet groby wybitnych twórców wymagają stałej uwagi ze strony krewnych oraz instytucji pragnących ocalić od zapomnienia swoich dawnych mistrzów.
