Kibice w Zakopanem nie zawiedli. Tłumy pod Wielką Krokwią

2026-01-10 22:06

Trwający sezon w wykonaniu polskich skoczków nie do końca jest taki, jak mogliby sobie wymarzyć kibice. Nie przeszkodziło im to jednak tłumnie przyjechać pod skocznię i wspierać zawodników. Jak podkreślają zgromadzeni pod Wielką Krokwią, tak było, jest i chyba będzie jeszcze przez długi czas.

W Zakopanem jak zwykle. Mróz? Dla kibiców nie istnieje 

W sobotnim konkursie duetów, historycznym bo pierwszym na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, Polacy spisali się bardzo dobrze, zajmując trzecie miejsce na podium. Ekipa w składzie: Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak dała sporo radości kibicom pod Wielką Krokwią. 

Silny mróz nie przeszkodził polskim kibicom w dobrej zabawie. Atmosfera na Wielkiej Krokwi od lat jest wyjątkowa i w tej kwestii niewiele się zmienia. Wprawdzie na trybunach gdzieniegdzie mogliśmy dostrzec puste miejsca, ale ci, którzy postanowili przybyć do zimowej stolicy Polski, nie zawiedli.

Licznie zgromadzeni kibice pod skocznią podkreślają, że dla nich to już po prostu tradycja. Nie brakuje zagorzałych fanów skoków, którzy rokrocznie przybywają na Wielką Krokiew i oglądają skoki. Można znaleźć także takich fanatyków, którzy przyjeżdżają tutaj nieprzerwanie od wybuchu "Małyszomanii". 

Moja przygoda z konkursami w Zakopanem zaczęła się w 2002 roku. Na pewno nigdy tego nie zapomnę, tamtych emocji, tłumów, ogromnych tłumów. Teraz jest  tutaj trochę spokojniej, ale atmosfera na trybunach cały czas jest taka, jaka powinna być -  mówi pan Wojciech, który przyjechał do Zakopanego z okolic Warszawy.

W Zakopanem spotkamy także i takich, którzy są tutaj po raz pierwszy. Czy zatem do przyjazdu na skoki przekonały ich dobre występy 18-letniego Kacpra Tomasiaka? 

Trochę tak, trochę, nie, bo skokami interesuję się od dawna, ale dopiero w tym roku zdecydowałam się po raz pierwszy obejrzeć je na żywo. Ale oczywiście to jak skacze Kacper, sprawiło, że z jeszcze większą przyjemnością tu przyjechałam - zaznacza pani Wiktoria z okolic Rzeszowa. 

Jak jednak podkreśla większość kibiców, przyjechali tu po to, aby pożegnać Kamila Stocha, który w niedzielę po raz ostatni wystąpi w Pucharze Świata w Zakopanem. 

Nie wyobrażam sobie, aby mogło mnie tu nie być. To był mus. Pożegnać Kamila. Trochę smutno, ale myślę, że będzie to podniosły moment. Na to liczę. No i oczywiście na podium Kamila - dodaje nasza rozmówczyni. 

ZOBACZ: Tłumy kibiców w Zakopanem 

PŚ w Zakopanem. Konkurs indywidualny
Źródło: Kibice w Zakopanem nie zawiedli. Tłumy pod Wielką Krokwią