Kolejny obiekt latający zestrzelony przez siły powietrzne USA. „Wszyscy jesteśmy zainteresowani tym, czym dokładnie był”

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych dokonały kolejnego zestrzelenia niezidentyfikowanego obiektu latającego. Tym razem akcja została przeprowadzona nad jeziorem Huron, tuż przy granicy z Kanadą. Według CNN zestrzelenie odbyło się na „polecenie” prezydenta Joe Bidena.

Kolejny obiekt latający zestrzelony przez siły powietrzne USA. „Wszyscy jesteśmy zainteresowani tym, czym dokładnie był”
Autor: Stefano Benedetto/Flickr.com/WarNewsPL/Twitter.com

Co wydarzyło się w USA?

Siły powietrzne USA zestrzeliły w niedzielę po południu czasu miejscowego nad jeziorem Huron, na granicy z Kanadą, niezidentyfikowany jeszcze obiekt lecący na dużej wysokości. Według CNN zestrzelenie odbyło się "na polecenie" prezydenta Joe Bidena.

Była to trzecia tego rodzaju akcja podjęta w ostatnich dniach.

- Odrzutowiec F-16 zestrzelił obiekt nad wodami jeziora Huron po amerykańskiej stronie międzynarodowej granicy z Kanadą – podał "Detroit News", powołując się na biuro republikańskiego członka Izby Reprezentantów Kongresu USA z Michigan Jacka Bergmana.

- Byłem dzisiaj w kontakcie z resortem obrony w sprawie operacji w całym regionie Wielkich Jezior. Wojsko amerykańskie zlikwidowało kolejny „obiekt” nad jeziorem Huron. Doceniam zdecydowane działanie pilotów naszych myśliwców. Naród amerykański zasługuje na znacznie więcej informacji niż mamy - pisał na Twitterze Bergman.

Federalna Agencja Lotnictwa (FAA) wraz z Dowództwem Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej (NORAD) poddały w niedzielę tymczasowo restrykcjom przestrzeń powietrzną w okolicy jeziora Huron. Pilotów ostrzegli, że została sklasyfikowana jako przestrzeń powietrzna obrony narodowej i by unikali tego obszaru pod groźbą kar administracyjnych. Restrykcje zostały już zniesione.

Administracja USA twierdzi, że zestrzelony obiekt mógł służyć celom szpiegowskim.

- Niezidentyfikowany obiekt zestrzelony w niedzielę przez samolot F-16 o godzinie 14:42 nad jeziorem Huron wydawał się latać w pobliżu amerykańskich obiektów wojskowych i stanowił nie tylko zagrożenie dla lotnictwa cywilnego, ale także jako potencjalne narzędzie do szpiegowania – ocenił Pentagon.

Miejsce zestrzelenia obiektu pozwoliło uniknąć strat na ziemi i zwiększyć szansę na odzyskanie szczątków.

- Nie ustaliliśmy, czy jest to aktywne, śmiercionośne zagrożenie militarne dla czegokolwiek na ziemi, ale sądzimy, że było to zagrożenie dla bezpieczeństwa samolotów i zagrożenie ze względu na potencjalne możliwości gromadzenia danych wywiadowczych – oświadczył Pentagon.

Jak dodał, specjalny zespół będzie teraz pracował nad odzyskaniem szczątków obiektu.

8893 morsów wykąpało się w Bałtyku
QUIZ PRL. Kartki w PRL-u. Pamiętasz takie zakupy?
Pytanie 1 z 10
Za spekulację kartkami: