Nagłe wstrzymanie lotów w Krakowie i Katowicach. Samoloty krążą w powietrzu. "Utrata łączności"

Wstrzymano możliwość lądowania na lotniskach w Krakowie i Katowicach. Część samolotów musiała zmienić trasę, a jedna z nich została przechwycona przez wojsko. Powodem był problem z nawiązaniem łączności.

Płyta lotniska. Na miniaturze mapa z krążącym nad Krakowem samolotem. O utrudnieniu lotów przeczytasz w Eska Kraków.
Autor: Wojciech Kulig/screen flighradar24.com

Lotniska w Krakowie i Katowicach wstrzymały loty. "Utrata łączności"

Nagłe wstrzymanie operacji lotniczych w portach na południu Polski wywołało w poniedziałkowe popołudnie spore zamieszanie wśród podróżnych oraz personelu. Zbliżające się do pasów startowych samoloty otrzymały polecenie pozostania w powietrzu, co spowodowało zatrzymanie standardowego ruchu. Powodem tak drastycznych kroków był brak kontaktu z niedużym samolotem cywilnym, który leciał nad terytorium naszego kraju. Komentarza do tego niepokojącego incydentu udzielił "Super Expressowi" przedstawiciel Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

- Ruch samolotów musiał zostać wstrzymany z uwagi na utratę łączności z jednym z niewielkich samolotów cywilnych, ale już łączność została nawiązana. Ze względów bezpieczeństwa trzeba było przechwycić ten samolot. Sytuacja została wyjaśniona, zaraz wszystko zacznie wracać do normy

- przekazał redakcji „Super Expressu” tuż przed godziną 16:00 podpułkownik Jacek Goryszewski.

Restrykcje w przestrzeni powietrznej natychmiast uderzyły w osoby powracające na południe kraju. Porty lotnicze w Krakowie-Balicach oraz Katowicach-Pyrzowicach zostały tymczasowo zamknięte dla lądujących samolotów. Aplikacje śledzące ruch lotniczy wyraźnie pokazywały samoloty pasażerskie zmuszone do krążenia w rejonie obu miast. Wśród zawieszonych w powietrzu rejsów znalazły się loty powrotne z popularnych letnich kurortów we Włoszech czy Bułgarii, takich jak Rimini, Palermo, Burgas oraz Lyon. Przynajmniej jeden samolot zmierzający do portu na Śląsku musiał całkowicie zmienić trasę i ostatecznie wylądował we Wrocławiu.

Wojsko uspokaja. Przestrzeń nad Krakowem i Katowicami jest już bezpieczna

Podpułkownik Goryszewski poinformował, że kryzys udało się szybko zażegnać i porty lotnicze wznawiają standardową obsługę. Przechwycenie samolotu pozwoliło na odwołanie alarmu i przywrócenie planowych lądowań. Przedstawiciel wojska odmówił jednak podania szczegółowych danych dotyczących samego incydentu oraz przebiegu akcji przechwytywania cywilnej maszyny. Główny komunikat dla pasażerów jest optymistyczny, ponieważ sytuacja na polskim niebie została całkowicie opanowana, a samoloty z turystami znów mogą bezpiecznie schodzić na pasy startowe.