- Przed wadowickim sądem rozpoczął się w poniedziałek proces kobiety, która jako nauczycielka miała wykorzystywać seksualnie swojego ucznia. Zdarzenia te miały mieć miejsce w latach 2021-2023.
- Oskarżona odpiera zarzuty. Prokuratura oskarża ją o obcowanie płciowe z osobą poniżej 15. roku życia oraz o wykorzystanie stosunku zależności, gdy chłopiec przekroczył tę barierę wiekową.
- Rozprawa została utajniona przez sąd. Wobec oskarżonej nauczycielki zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, między innymi zakaz wykonywania zawodu, dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe.
Nauczycielka z Wadowic usłyszała zarzuty. O co oskarża ją prokuratura?
Według śledczych, niedopuszczalne zachowania miały miejsce zarówno na terenie placówki oświatowej, jak i poza nią. Prokuratura sformułowała wobec nauczycielki dwa poważne zarzuty o charakterze seksualnym. Zgromadzone dowody wskazują, że wykorzystywanie małoletniego ucznia trwało blisko półtora roku, od 2021 do 2023 roku. Gdy proceder się rozpoczął, ofiara nie miała ukończonych 15 lat.
Kolejny zarzut sformułowany przez prokuraturę obejmuje czas, w którym uczeń skończył już 15 lat. Działania nauczycielki w tym okresie zakwalifikowano jako nadużycie zaufania wynikającego ze stosunku zależności pomiędzy pedagogiem a jego podopiecznym.
Ofiara w złym stanie psychicznym. Sąd utajnił proces nauczycielki
Polska Agencja Prasowa podaje, że w poniedziałek w sądzie pojawili się członkowie rodziny poszkodowanego. Wśród nich był ojciec chłopca, który w tym postępowaniu zeznaje w charakterze świadka. Oskarżona nauczycielka również była obecna. Sąd zdecydował o całkowitym wyłączeniu jawności rozprawy. Powodem tej decyzji był delikatny charakter sprawy oraz konieczność ochrony prywatności ofiary, która obecnie jest już pełnoletnia.
Mecenas Danuta Knapik, będąca pełnomocnikiem pokrzywdzonego, poinformowała media o kondycji psychicznej swojego klienta. Przekazała, że stan zdrowia psychicznego młodego mężczyzny jest fatalny. W związku z tym wykluczone jest obecnie przesłuchanie go przed obliczem sądu.
Oskarżona od początku postępowania konsekwentnie odpiera zarzuty prokuratury. W składanych wyjaśnieniach przekonywała, że relacja łącząca ją z uczniem była wolna od jakichkolwiek zachowań intymnych czy seksualnych. Mimo to, prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec kobiety środków zapobiegawczych. Nauczycielka została zawieszona w pełnieniu obowiązków zawodowych, musi stawiać się na dozór policyjny, wpłaciła kaucję, a także ma bezwzględny zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego oraz jego rodziny.