Budynek nowy, ale problemy stare. Od tygodnia studenci Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ mogą korzystać z nowej siedziby przy ulicy Reymonta cztery. Niestety po pierwszych zajęciach przyznają, że są problemy. W niektórych salach brakuje mebli, nie działają rzutniki, tablice elektroniczne i karty magnetyczne. Budynek nie ma też stołówki.
Ma on teoretycznie udostępniony common room. No jednak w praktyce jest to parę krzeseł, które sprawia, że jak już tam przyjdą cztery osoby to ten pokój jest pełen. Wielokrotnie widzę jak ludzie siedzą na schodach po piętrach i jedzą swoje obiady, które przynoszą z domów - mówi student Maciej Kozłowski.
Dziekan Paweł Laidler przyznaje, że brak takiej przestrzeni zgłaszają mu też od stycznia pracownicy Wydziału i jest to obecnie problem numer jeden, ale zostanie niedługo rozwiązany.
My jesteśmy po podpisaniu umowy z ajentem, który zajmie miejsce w antresoli nad wejściem głównym. Będzie tam kawiarnia, gdzie będzie zarówno kawa i herbata jak i kanapki oraz ciastka, a więc to będzie mogło pełnić rolę taką lunchową - mówi.
Stołówka ma ruszyć jeszcze w październiku. Pozostałe problemy Dziekan Laidler obcuje rozwiązywać w miarę możliwości na bieżąco. Prosi jednak studentów i studentki, by zgłaszali je najpierw do niego, a nie do mediów.