Spis treści
Wypadek w Chyżnem zabrał matkę. Pan Andrzej został sam z dwiema córkami
Zderzenie osobówki z naczepą w Chyżnem przyniosło tragiczne konsekwencje. W wypadku zginęła pani Aneta, zostawiając pogrążonego w żałobie męża oraz dwie córki: dwunastoletnią Marysię i dwuletnią Ewelinę. Życie rodziny z dnia na dzień legło w gruzach, a pan Andrzej musi samotnie mierzyć się z wychowaniem pociech. W obliczu nagłej straty bliskiej osoby, bliscy starają się przetrwać najtrudniejsze chwile i w jakikolwiek sposób zabezpieczyć swoją przyszłość.
Małżeństwo do niedawna miało bardzo sprecyzowane plany na kolejne lata. Ich głównym celem było ukończenie budowy własnego domu, który miał zapewnić dzieciom spokój i poczucie bezpieczeństwa. Niestety, drogowy koszmar brutalnie zweryfikował te zamierzenia. Jak zaznaczył pan Andrzej w opisie zbiórki na portalu zrzutka.pl, sytuacja jest dla niego niezwykle bolesna.
- To niewyobrażalny cios. W jednej chwili straciłem wszystko, co było dla mnie najważniejsze
Mężczyzna podkreślił również, że mimo wszystko musi twardo stąpać po ziemi ze względu na dzieci.
- Muszę być silny dla moich dziewczynek, ale bez pomocy będzie ciężko
Zbiórka na budowę domu. Wdowiec potrzebuje wsparcia
Nagłe odejście 30-letniej kobiety drastycznie pogorszyło sytuację materialną całej rodziny. Samotny ojciec nie jest w stanie samodzielnie sfinansować dalszych prac budowlanych, przez co niedokończony budynek wciąż stoi pusty. Według informacji przekazanych na łamach portalu zrzutka.pl, inwestycja wymaga sporych nakładów finansowych. Do wykonania pozostał przede wszystkim montaż dachu, okien, instalacji elektrycznej oraz hydraulicznej, a także zakup i podłączenie sprawnego pieca.
Tragedia poruszyła zarówno lokalnych mieszkańców, jak i osoby z całej Polski. W sieci błyskawicznie założono zbiórkę, która ma pomóc wdowcowi w sfinalizowaniu prac budowlanych. Każda przekazana kwota przybliża ojca i jego dwie córki do przeprowadzki do własnego, ciepłego kąta. Twórcy internetowej akcji pomocowej w serwisie zrzutka.pl wyraźnie wskazują główny cel tej inicjatywy.
- Nie możemy cofnąć czasu ani zabrać bólu po stracie Anety. Możemy jednak pomóc tej rodzinie stanąć na nogi i dać dzieciom bezpieczne miejsce do życia
Inicjatorzy akcji głęboko wierzą, że dzięki solidarności i zrozumieniu pan Andrzej oraz jego pociechy zyskają szansę na spokojniejszą przyszłość w wymarzonych czterech kątach.