Szokujące wideo z Krakowa. "Mięśniak" zaatakował młodą Ukrainkę. Szuka go policja

W Krakowie znów doszło do ataku, którego tłem mogła być narodowość. Krótkie nagranie ukazuje potężnie zbudowanego agresora w niebieskim t-shircie, szarpiącego i wyzywającego obywatelkę Ukrainy, a następnie ścigającego towarzyszącego jej mężczyznę. Poszukiwaniami napastnika zajmuje się policja, a zgłoszenie dotyczy znieważenia na tle narodowościowym.

Atak na Ukrainkę
Autor: @piotr4913/ X (Twitter)

Atak w rejonie ul. Polonijnej. Mężczyzna zaczął gonić obywatela Ukrainy

Do bulwersującego zdarzenia doszło 5 sierpnia wieczorem w okolicach ul. Polonijnej, nieopodal znanego marketu spożywczego. Z opublikowanego na platformie X materiału wideo wynika, że napastnik najpierw agresywnie zaczepia parę obywateli Ukrainy. W momencie, gdy uświadamia sobie, że jego zachowanie jest rejestrowane, wpada w furię, używa wulgarnych słów i zaczyna gonić mężczyznę, który interweniował w obronie kobiety.

Z relacji osoby, która udostępniła film, wynika, że powodem napaści na kobietę był fakt, że używała języka ukraińskiego. Samo pchnięcie czy uderzenie jest widoczne na wideo. Chociaż ofiara nie odniosła fizycznych obrażeń, co potwierdzili funkcjonariusze, to zdecydowanie doszło do naruszenia jej nietykalności cielesnej.

Poszukiwania sprawcy w toku. Policja prowadzi dochodzenie

Formalne zawiadomienie o napaści zostało złożone w VI Komisariacie Policji w Krakowie następnego dnia po incydencie. Śledztwo jest prowadzone pod kątem rzekomego znieważenia na tle narodowościowym, zdefiniowanego w artykule 257 kodeksu karnego, za co przewidziana jest kara do trzech lat pozbawienia wolności.

– Prowadzimy działania mające na celu ustalenie tożsamości tego mężczyzny – przekazała w rozmowie z Wirtualną Polską asp. Anna Zbroja-Zagórska z KWP w Krakowie. Dodatkowych szczegółów policja nie ujawnia, tłumacząc to dobrem prowadzonego postępowania.

Wzrost agresji wobec Ukraińców. Eksperci wskazują na winę polityków

Od kilku miesięcy w całej Polsce rośnie liczba przypadków wrogości wobec obywateli Ukrainy, obejmująca pobicia, wyzwiska i zastraszanie w przestrzeni publicznej. Specjaliści podkreślają, że takie czyny nie mają żadnego usprawiedliwienia, a ich eskalacja nie jest dziełem przypadku. Zwracają uwagę, że duża odpowiedzialność spoczywa na politykach, którzy dla politycznych korzyści podsycają nastroje antyukraińskie, straszą uchodźcami i pogłębiają podziały w społeczeństwie. Tego rodzaju retoryka obecna w kampaniach i mediach tworzy grunt dla przemocy obserwowanej na ulicach.

Skutkiem tego jest rosnący strach wśród obywateli Ukrainy przed używaniem ojczystego języka w miejscach publicznych, a wielu z nich rezygnuje ze zgłaszania incydentów organom ścigania z obawy przed powtórzeniem się agresji.

Sprawca z krakowskiego nagrania wciąż nieuchwytny

Do tej pory nie udało się ująć napastnika z Krakowa. Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące przyczynić się do zidentyfikowania agresora. Zarejestrowany, mimo że krótki materiał filmowy, ilustruje brutalny atak i stanowi niezwykle istotny dowód w toczącym się śledztwie.

Sonda
Czy antyukraińska retoryka polityczna może prowadzić do agresji?
BULWERSUJĄCY ATAK NA NASTOLETNIĄ UKRAINĘ. SCHEURING-WIELGUS: JAKIM TRZEBA BYĆ BYDLAKIEM?!