Mandat podczas zbierania grzybów. Za co można go dostać?
Nie tylko jesień jest dobrym czasem dla miłośników poszukiwania leśnych skarbów. W sierpniu też można zbierać wiele jadalnych, smacznych grzybów, tym bardziej, że ostatnie kilkanaście dni w całej Polsce przyniosło ulewne deszcze. Jest jednak stosunkowo ciepło, a co za tym idzie - wilgotno. Taka pogoda sprzyja wysypowi grzybów. Warto się po nie wybrać, nie tylko ze względu na mile spędzony czas w otoczeniu przyrody, ale także na to, że lepiej je zebrać własnoręcznie. Na targowiskach i w sklepach grzyby osiągają bowiem astronomiczne ceny. Szykując się na grzybobranie, oprócz zabrania przewiewnego kosza, nożyka czy wysokich butów, należy też pamiętać, żeby nie popełnić błędu, który może spowodować upływ gotówki z naszego portfela. Chodzi o metodę autem „pod borowika”.
Autem „pod borowika”. Jeśli tak zrobisz, dostaniesz grzywnę w wysokości 500 zł
Wiele osób tak ceni sobie swoją wygodę, że podjeżdża samochodem jak najbliżej miejsc, gdzie rosną grzyby i to mimo tego, że w okolicach lasów są wyznaczone miejsca, gdzie można zaparkować. Za takie zachowanie możemy zostać ukarani grzywną 500 zł. Straż Leśna oraz Lasy Państwowe przypominają, że pojazdem można wjechać do lasu drogą leśną tylko wtedy, gdy jest wyraźnie ona oznaczona drogowskazami dopuszczającymi ruch. Nadleśnictwa ustawiają tablice informacyjne z drogami wyznaczonymi do ruchu i miejscami parkingowymi.
- Strażnik leśny i pracownik Służby Leśnej mający uprawnienia strażnika np. leśniczy, ma prawo do nałożenia grzywny w formie mandatu karnego o wysokości od 20 do 500 złotych. Grzywny są nakładane za wykroczenia określone w kodeksie wykroczeń (np. wjazd i parkowanie pojazdu w miejscu niedozwolonym, niszczenie grzybów i grzybni, płoszenie, zabijanie dzikich zwierząt, niszczenie lęgów ptasich mrowisk itd.), w ustawie o ochronie przyrody (np. wypalanie roślinności, uszkadzanie drzew i krzewów) oraz za wykroczenia określone w prawie łowieckim - informują Lasy Państwowe.