Burzliwy konflikt w Łostówce. Poszło o atrakcyjną działkę i... PSZOK

2026-03-24 20:46

Na terenie małopolskiej wsi Łostówka wybuchł konflikt. Przedmiotem zażartej dyskusji okazała się działka obok rzeki, którą gmina Mszana Dolna zamierzała zagospodarować. Dlaczego plany wójta spotkały się z oporem?

Spór o cenny grunt w Łostówce

Państwowy grunt o powierzchni 40 arów wyceniono na blisko 900 tysięcy złotych. W przeszłości teren ten służył drogowcom z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a dziś jest on dzierżawiony przez jedno z prywatnych przedsiębiorstw.

Wójt Mszany Dolnej Mirosław Cichorz w sierpniu 2025 roku zwrócił się z prośbą do wojewody o przekazanie wspomnianej ziemi na rzecz samorządu. W rozmowie z "Super Expressem" samorządowiec odniósł się do swoich planów i oczekiwań.

- Wystąpiłem do wojewody o wyrażenie zgody na przejęcie jej w formie darowizny, by zrealizować zadania własne gminy. To atrakcyjna nieruchomość, którą mamy możliwość pozyskać zupełnie za darmo - tłumaczył.

Jak uzupełnił, nowo pozyskana przestrzeń miała posłużyć do stworzenia Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów, a także magazynu obrony cywilnej i bazy dla referatu Gospodarki Komunalnej. Wizja utworzenia PSZOK-u błyskawicznie spotkała się jednak ze sprzeciwem miejscowej społeczności, na czele której stanął przewodniczący rady gminy Jan Chorągwicki. 

- To była oddolna inicjatywa - przekonywał Chorągwicki w rozmowie z "Super Expressem".

Przedstawiciel rady zaznaczył, że mieszkańcy Łostówki zgromadzili ponad pięćset podpisów przeciwko tej inwestycji, które następnie trafiły na biurko starosty i wojewody. Zadeklarował też, że protest związany jest z lokalizacją PSZOK-u, a nie samym przejęciem ziemi przez gminę. Czy na pewno?

Mieszkańcy Łostówki mają własną teorię

Pod presją mieszkańców Mirosław Cichorz zrezygnował ze swoich planów związanych z PSZOK-iem, ale to nie wystarczyło, aby miejscy radni wyrazili zgodę na przejęcie nieruchomości.

- Jesteśmy umówieni na rozmowę z wojewodą, chcemy od niego gwarancji pisemnych w umowie darowizny i w uchwale, że PSZOK-u nie będzie. Wójtowi nie wierzymy - ripostował Jan Chorągwicki.

Część chcących zachować anonimowość mieszkańców Łostówki zaczęła natomiast snuć przypuszczenia, że w całym konflikcie na pierwszym planie stać może dobro prywatnej spółki, która aktualnie operuje na tym pożądanym terenie.

- Jak przejmie ją gmina, to skończy się dzierżawa - mówią.

Młodzi Polacy SFRUSTROWANI! Mamy mieszkać z MAMĄ? Nigdy nie będzie nas stać na mieszkanie!|Komentery
Express Biedrzyckiej
Nawrocki ROZWŚCIECZYŁ Kibiców! Rosati MOCNO: Prezydent popełnił kolejny BŁĄD! EXPRESS BIEDRZYCKIEJ