Na facebookowym profilu "Polscy kibice" udostępniono wpis, obok którego trudno przejść obojętnie. Jest to pożegnanie małej dziewczynki, adresowane do jej zmarłego ojca. Słowa dziecka, które jeszcze nie w pełni zdaje sobie sprawę z rozmiaru rodzinnej tragedii, są głęboko poruszające.
List córeczki do zmarłego taty porusza do łez
Treść wiadomości od córeczki to świadectwo ogromnej tęsknoty i miłości, przerwanej w tak dramatycznych okolicznościach. Dziewczynka w prosty, a zarazem niezwykle wymowny sposób opisała pustkę, jaka pojawiła się po stracie ukochanego rodzica.
"Tatusiu. Jeszcze nie rozumiem, dlaczego Cię nie ma. Nie wiem, dlaczego nie wrócisz, nie przytulisz mnie i nie powiesz, ze mnie kochasz. Ale wiem jedno - byłeś moim oczkiem w głowie. A ja zawsze będę Twoim całym światem. Chciałabym jeszcze raz Cię przytulić, usłyszeć Twój głos i powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham. Nie wiem jeszcze, jak wygląda życie bez Ciebie. Wiem tylko, ze zawsze będę Cię kochać i zawsze będę Twoją małą córeczką Tatusiu. Mia"
- czytamy we wpisie zamieszczonym na facebookowej stronie "Polscy kibice".
Morderstwo 36-letniego kibica Hutnika Kraków
Tragedia rozegrała się w nocy z 20 na 21 sierpnia na krakowskim Osiedlu Willowym. To właśnie tam 36-letni Jakub, w środowisku kibiców znany pod pseudonimem "Yankes", padł ofiarą śmiertelnego pobicia. Nieprzytomnego mężczyznę odnalazł przypadkowy świadek, ale mimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się uratować mu życia. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi policja w Krakowie, która już opublikowała wizerunek osoby mogącej mieć związek z tym zdarzeniem.
Klub Hutnik Kraków żegna 36-letniego fana
O tragicznej śmierci 36-latka poinformował również klub Hutnik Kraków, z którym mężczyzna był silnie związany. W wydanym komunikacie zarząd klubu złożył kondolencje i oficjalnie pożegnał swojego lojalnego kibica.
- Z przykrością przyjęliśmy informację o śmierci Kuby - zaangażowanego członka sekcji pięściarskiej i naszego wiernego kibica, który został zamordowany w wieku 36 lat. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia
- przekazano.
Zbiórka na rzecz rodziny zamordowanego Jakuba
Środowisko kibicowskie oraz przyjaciele uruchomili zbiórkę funduszy, której celem jest wsparcie rodziny zmarłego oraz organizacja godnego pochówku. W opisie inicjatywy podkreślono wyjątkowy charakter Jakuba - zaznaczono, że był nie tylko wspaniałym, kochającym ojcem, ale też niezwykle lojalnym kompanem.
"Z ogromnym bólem żegnamy naszego kolegę, który był przede wszystkim kochającym ojcem, ale również człowiekiem całym sercem oddanym swojemu klubowi i swoim braciom. Był osobą, na którą zawsze można było liczyć. Bez względu na sytuację — był obok. Za swoim bratem po szalu poszedłby w ogień. Takich ludzi się nie zapomina"
- napisano w opisie zrzutki.
Reakcja na apel była błyskawiczna. W poniedziałek, 24 sierpnia, na koncie zbiórki zgromadzono już blisko 130 tysięcy złotych. Organizatorzy poinformowali, że wszystkie nadwyżki finansowe, pozostałe po opłaceniu uroczystości pogrzebowych, trafią bezpośrednio do małej córeczki zamordowanego Jakuba.