Spis treści
Wypadek na Jeziorze Rożnowskim. Kobieta utonęła podczas pływania skuterem
Wypadek wydarzył się w niedzielę, 9 sierpnia, na Jeziorze Rożnowskim niedaleko Nowego Sącza. 43-latka wraz ze swoim partnerem korzystała ze skutera wodnego, którym kierował mężczyzna. Podczas pływania kobieta znalazła się w wodzie, po czym zniknęła pod jej powierzchnią.
Informacja o zdarzeniu dotarła do służb około godz. 12.15. Do akcji natychmiast skierowano ratowników, którzy rozpoczęli poszukiwania kobiety. Działania prowadzone były na jeziorze oraz pod jego powierzchnią.
„– 9 sierpnia o godz 12:15 dostaliśmy zgłoszenie od świadków zdarzenia o osobie która spadła ze skutera i znikła pod wodą. Na pomoc od razu ruszyło kilka jednostek z ratownikami. Po około dwóch godzinach akcji poszukiwawczej, za pomocą sonaru natrafiono na osobę poszkodowana. Nurek z głębokości ok 10 m podjął ciało. Mimo sprawnych działań wszystkich służb ratunkowych i podjętej akcji resuscytacyjnej, nie udało się przywrócić czynności życiowych u osoby poszkodowanej” – przekazał WOPR na Facebooku.
W poszukiwaniach brało udział wiele służb. Na miejscu działali m.in. ratownicy Sądeckiego WOPR i WOPR AWF, strażacy, specjalistyczne grupy wodno-nurkowe z Krakowa i Tarnowa, a także funkcjonariusze Posterunku Wodnego w Gródku nad Dunajcem.
Prokuratura rozpoczęła postępowanie, które ma pozwolić odtworzyć przebieg zdarzenia i ustalić wszystkie okoliczności śmierci kobiety.
„- W chwili wyciągania zwłok z wody kobieta nie miała na sobie założonej kamizelki ratunkowej. W toku prowadzonego postępowania będziemy weryfikować, czy tę kamizelkę miała założoną w chwili wsiadania do pojazdu. Mężczyzna był trzeźwy w chwili prowadzenia tego pojazdu. Na miejscu pracował prokurator oraz policyjni technicy, którzy wykonywali oględziny. Zabezpieczono również skuter” - mówiła Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu w rozmowie z Radiem Eska.
Tragedia obok Nowego Sącza. Partner zmarłej 43-latki złożył zeznania w prokuraturze
Skuter wodny, którym pływała para, został zabezpieczony na potrzeby prowadzonego postępowania. Mężczyzna kierujący maszyną został przesłuchany jako świadek. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Dotychczas w tej sprawie żadna osoba nie usłyszała zarzutów.Śledczy będą wyjaśniać, co wydarzyło się bezpośrednio przed wpadnięciem 43-latki do jeziora oraz jakie były dokładne przyczyny tragedii. Wiadomo, że kobieta i jej partner przyjechali nad Jezioro Rożnowskie z Podkarpacia.