Kto nie skacze – deweloper, Mieszkanie prawem, nie towarem – skandowali protestujący. „Kapitalizm jest ważniejszy od ludzi. Te wszystkie istnienia zostaną zmarnowane tylko po to, żeby zbudować pięciogwiazdkowy hotel – powiedział nam jeden z protestujących.
Winien jest system. Gdyby nie kapitalizm, każdy miałby miejsce do życia i nie walczylibyśmy z deweloperami czy zakonem, który wyrzuca ludzi na bruk – dodaje inna uczestniczka demonstracji.
Pan Dariusz Pilecki jest mieszkańcem Kazimierza. Jak mówi, problem z Kazimierzem jest zauważalny. To nie populizm, że Kazimierz wymiera i zamienia się w imprezownię. Taka jest prawda – pozostają nieliczne kamienice, w których są mieszkańcy. Reszta to hotele i wynajmy krótkoterminowy. Mieszkańcy Kazimierza zmagają się także z rosnącymi czynszami. To działanie prowadzące do wyludniania dzielnicy. Eksmisja nie jest jedyną możliwością. Mieszkańcy sami wyprowadzają się, bo nie stać ich na wynajem – dodaje mieszkaniec Kazimierza.
Kamienice należą do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, który wydzierżawił je deweloperowi. Do sporu włączył się metropolita krakowski. Zwrócono się z prośbą do kardynała Grzegorza Rysia o interwencję. Kardynał spotkał się z przedstawicielem zakonu i otrzymał zapewnienie, że żaden z lokatorów nie został pokrzywdzony - przekazuje ks. Piotr Studnicki – rzecznik Archidiecezji Krakowskiej.