Małopolska. Straż pożarna podsumowuje miniony sezon grzewczy
Kiedy trwa sezon grzewczy w Polsce? Nie jest on ściśle określony. Zazwyczaj mówimy o okresie od września/października aż do marca/kwietnia, czyli około sześciu miesiącach. Dla przykładu, w ubiegłym roku w Krakowie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej rozpoczęło dostawę ciepła do odbiorców 23 września, choć jak przypominano – decyzję o terminie uruchomienia ogrzewania w obiektach podejmują zarządcy i właściciele. Sezon grzewczy w Małopolsce zgodnie z ramami czasowymi straży pożarnej rozpoczął się 1 października.
Polecany artykuł:
Właśnie w tym okresie notuje się najwięcej zdarzeń związanych z tlenkiem węgla, zwanym także czadem. To wciąż duże zagrożenie dla mieszkańców, które bywa niejednokrotnie lekceważone. Czad jest silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym gazem, nieco lżejszym od powietrza, co z kolei powoduje jego łatwe rozprzestrzenianie. Najczęściej źródłami czadu są kominki, gazowe podgrzewacze wody, piece węglowe, gazowe lub olejowe, a także kuchnie gazowe.
Straż pożarna podsumowała sezon grzewczy 2024/2025 w Małopolsce. Statystyki mówią same za siebie.

W minionym sezonie grzewczym, który umownie zaczyna się 1 października, a kończy 31 marca, strażacy w województwie małopolskim w związku z tlenkiem węgla, potocznie nazywanym czadem interweniowali aż 185 razy. W wyniku tych zdarzeń 102 osoby zostały ranne, a cztery niestety straciły życie. Statystyki są tragiczne. Ponad 80 proc. wyjazdów strażaków do czadu jest zgłaszana właśnie przez czujniki zamontowane w mieszkaniach i domach. Wielokrotnie te urządzenia ratowały życie i zdrowie ludzi. Apeluję do mieszkańców o regularne przeglądy instalacji grzewczych oraz montaż czujników czadu, które mogą uratować życie. Tlenek węgla jest bezwonny i niewidoczny, dlatego tak łatwo o tragedię – przekazał mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Krakowie.
Zgodnie z danymi PSP tylko w 2024 roku w województwie małopolskim odnotowano 334 zdarzenia związanych z tlenkiem węgla. W ich wyniku śmierć poniosły dwie osoby, a 63 zostały ranne.