Poznaliśmy sondażowe rozstrzygnięcia niedzielnego głosowania na prezydenta Krakowa. Z najnowszego badania exit poll wynika, że bezpartyjny radny Łukasz Gibała zdobył największe uznanie wyborców, uzyskując wynik na poziomie 36,6 proc. Taki rezultat gwarantuje mu udział w decydującym starciu zaplanowanym na 11 października. Jego przeciwniczką będzie startująca z poparciem KO i PSL Monika Piątkowska, na którą zagłosowało 24,4 proc. mieszkańców biorących udział w wyborach.
Gibała komentuje wyniki. "Samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki"
W trakcie wieczoru wyborczego kandydat bardzo optymistycznie odniósł się do uzyskanych szacunków. Szczególnie mocno zaakcentował fakt, że osiągnął ten sukces, startując jako polityk niezależny i niezwiązany z żadnym ugrupowaniem.
- Szanowni państwo, drodzy Krakowianie, osiągnęliśmy naprawdę wspaniały wynik. Wielkie brawa. Pomimo że nie mieliśmy żadnego szyldu partyjnego, nie stała za nami machina partyjna. Mimo że do Krakowa przyjeżdżali warszawscy politycy, żeby namawiać do wspierania i do zagłosowania na swoje partyjne koleżanki i partyjnych kolegów
- mówił Łukasz Gibała w sztabie tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników.
Polityk zaznaczył, że odczuwa ogromną satysfakcję z tego, że wyborcy docenili jego lokalny charakter, ignorując jednocześnie duże, ogólnokrajowe partie polityczne.
- Szczególnie cieszy mnie, że tak wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich. To bardzo ważne, bo samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki
- ocenił lider krakowskiego wyścigu.
Przed nami decydujące starcie o władzę w Krakowie
Lider pierwszej tury skierował słowa wdzięczności do wszystkich głosujących mieszkańców stolicy Małopolski, deklarując jednocześnie pełną mobilizację. Podkreślił, że prawdziwa batalia o interesy krakowian rozegra się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Swoją aktywność zamierza rozpocząć już w poniedziałkowy poranek o godzinie 6:45 na Rondzie Mogilskim, gdzie będzie częstował przechodniów obwarzankami i zachęcał do poparcia swojej wizji miasta.
Gibała mocno akcentuje potrzebę oddania sprawczości w ręce zwykłych obywateli. Wśród swoich priorytetów wymienia zaprowadzenie porządku, przywrócenie poczucia normalności oraz ostateczne wyeliminowanie partyjnych układów. Opowiada się za miastem, które nie będzie poddawane destrukcyjnym sporom politycznym na szczeblu krajowym.
Kandydat nawołuje krakowian do wspólnego wysiłku
W finałowej części swojego przemówienia Łukasz Gibała skierował jasny komunikat do wszystkich osób zaangażowanych w sprawy krakowskiej społeczności.
- Chodźcie razem ze mną. Wspólnie wygrajmy Kraków dla mieszkańców.
Na koniec dodał, że wraz ze swoimi współpracownikami wstrzymuje się od świętowania triumfu do czasu, aż Państwowa Komisja Wyborcza poda ostateczne i wiążące rezultaty głosowania.