- Jacek Majchrowski, były prezydent Krakowa, ocenił wybór Łukasza Gibały na nowego prezydenta miasta.
- Majchrowski oskarżył Gibałę o "produkowanie chamskiego hejtu" i skrytykował jego styl prowadzenia kampanii.
- W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" były prezydent stwierdził, że "lud się w końcu naje tych kremówek i obwarzanków".
Jacek Majchrowski o wyborze Łukasza Gibały. Były prezydent nie gryzł się w język
W rozmowie przeprowadzonej przez "Gazetę Wyborczą", Jacek Majchrowski wprost przyznał, że odradzałby nowemu prezydentowi podejmowanie populistycznych decyzji, choć jednocześnie zauważył, że cała współczesna polityka opiera się na populizmie. Jako przykład takiego zachowania wskazał m.in. działania, jakie w kampanii podejmował Aleksander Miszalski.
– Trzeba mieć świadomość, że urząd prezydenta jest pewną godnością i trzeba się zachowywać godnie, a nie biegać z mopem czy robić podobne rzeczy – stwierdził Jacek Majchrowski, nawiązując do aktywności medialnej swojego następcy.
Były prezydent odniósł się również do tezy, jakoby wygrana Łukasza Gibały była efektem „walki klasowej”, w której nowy prezydent miałby reprezentować interesy zwykłych mieszkańców przeciwko krakowskim elitom. Majchrowski skwitował to z ironią, pytając retorycznie, czy rozdawanie obwarzanków i kremówek przez braci Gibałów rzeczywiście czyni z nowego prezydenta „przedstawiciela ludu”. – Lud się w końcu naje tych kremówek i obwarzanków – dodał ironicznie były włodarz Krakowa.
Zadłużenie Krakowa sięga miliardów złotych. Co dalej z wielkimi inwestycjami i metrem?
Jednym z najpoważniejszych wyzwań, przed którymi stoi obecnie miasto, są finanse. Nowy prezydent Łukasz Gibała otwarcie deklaruje, że z powodu trudnej sytuacji budżetowej nie planuje nowych inwestycji. Jacek Majchrowski ocenia takie podejście jako „fatalne”. Wspominał, że gdy sam obejmował urząd w 2002 roku, zastał zadłużenie na poziomie niemal 59 procent dopuszczalnego limitu, a mimo to miasto prężnie się rozwijało. Przywołał przy tym postać prezydenta Józefa Dietla, który jako pierwszy zadłużył miasto, ale dzięki temu Kraków zyskał nowoczesną kanalizację.
Prognozy wskazują, że do końca roku zadłużenie Krakowa osiągnie gigantyczną kwotę 9 miliardów złotych. Majchrowski tłumaczy to bezprecedensową skalą inwestycji, jakich nie realizowano w żadnym innym polskim mieście. Wymienił tu m.in. budowę Tauron Areny, Centrum Kongresowego, Trasy Łagiewnickiej, a także licznych dróg, muzeów, parków i basenów.
Co ciekawe, istnieje jeden punkt, w którym obaj politycy się zgadzają. Chodzi o kwestię budowy metra, z której Łukasz Gibała jest gotów zrezygnować. – W sprawie metra Łukasz Gibała ma słuszne podejście. Są gotowe wszystkie analizy, badania, pozwolenia w sprawie premetra – ocenił Jacek Majchrowski. Na tym jednak nić porozumienia się kończy. Były prezydent podkreślił, że najbardziej różni go od następcy stosunek do agresji w przestrzeni publicznej. – Nie lubię agresywnego hejtu. A Gibała, poprzez swoich współpracowników, nieustannie produkował chamski hejt – podsumował ostro Majchrowski w wywiadzie dla Magdaleny Kursy.