Pryszczyca

i

Autor: PAP/Darek Delmanowicz

Wiadomości z regionu

Małopolscy hodowcy obawiają się pryszczycy. „Jesteśmy przerażeni”

2025-04-03 15:40

Hodowcy z województwa małopolskiego są zaniepokojeni widmem rozprzestrzenienia się pryszczycy, której ogniska wykryto w ostatnim czasie na Węgrzech i na Słowacji. Odpowiednie działania w celu ograniczenia tego ryzyka podejmują służby. Wojewoda małopolski zapowiedział także przeprowadzenie specjalnej akcji informacyjnej, także poprzez lokalne parafie. „To akcja wielotorowa. Chodzi o komunikaty wystosowane przez wszystkie służby. Zwołaliśmy poszerzone posiedzenie sztabu kryzysowego złożone z przedstawicieli wielu instytucji czy organizacji. Kampania będzie propagowana m.in. w internecie czy za pomocą samorządów” – powiedział Krzysztof Jan Klęczar.

Małopolskie. Hodowcy obawiają się pryszczycy. Ruszy specjalna kampania

Pryszczyca daje o sobie znać na Węgrzech i na Słowacji, gdzie wykrywane są kolejne ogniska wirusa. To zakaźna i zaraźliwa choroba zwierząt parzystokopytnych gospodarskich oraz dzikich. Na zakażenie najbardziej wrażliwe jest bydło, a także świnie, kozy czy owce. Mimo stale rosnącego zagrożenia na Słowacji na chwilę obecną nie stwierdzono występowania ognisk pryszczycy w Polsce. Służby podkreślają także, że choroba ta nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla człowieka. Powstanie takich ognisk może jednak wyrządzić ogromne szkody gospodarcze. Duże obawy związane z potencjalnym rozprzestrzenieniem się pryszczycy mają hodowcy z Małopolski.

Posiadam 45 sztuk bydła. Jesteśmy przerażeni, że pryszczyca jest już tak blisko nas. Mamy przeczucie, że ta choroba do nas dotrze. Moim zdaniem nie jesteśmy na tyle gotowi, aby się z nią zmierzyć. To może pociągnąć za sobą straszne konsekwencje – mówi w rozmowie z Radiem ESKA Piotr Smaga, hodowca bydła spod Limanowej. Jak zaznacza, hodowcy już powinni przygotowywać swoje gospodarstwa.

Przede wszystkim – jak najmniej obcych osób w moim gospodarstwie. Trzeba zaopatrzyć się w maty dezynfekujące. Nie wolno nikogo wpuszczać i kupować zwierząt niewiadomego pochodzenia. Teraz zacznie się kuszenie tanimi cielętami czy krowami pochodzącymi ze Słowacji – dodaje.

Specjaliści radzą hodowcom, aby ci uważali i dbali o zwierzęta w swoich gospodarstwach.

Nie kupujmy zwierząt z nieznanego źródła. Chodzi także o zabezpieczenia w postaci wyłożenia mat przed wjazdem czy wejściem, a także dezynfekcję. Należy zwracać uwagę na każde podejrzane objawy u zwierząt. Przekazujemy informację za pośrednictwem poczty, a także przeprowadzamy szkolenia. Bardzo wzmożyliśmy te akcje – komentuje powiatowy lekarz weterynarii z Nowego Sącza Włodzimierz Janczy.

Do kwestii potencjalnych zagrożeń i podejmowanych działań w czwartek, 3 kwietnia odniósł się wojewoda małopolski.

Z naszej strony istotne jest nie tyle to, czy coś wjeżdża na Słowację, ale to, czy coś wyjeżdża ze Słowacji. W sobotę, 8 marca dowiedzieliśmy się o wystąpieniu ognisk tejże choroby. Najpierw odnotowano je na Węgrzech, a potem na Słowacji, gdzie rozprzestrzeniły się od granicy z Węgrami. Tam zdiagnozowano kilka dużych ognisk. W pierwszej fazie, kiedy Słowacja nie wprowadziła stanu wyjątkowego ograniczyliśmy transport do dwóch z jedenastu przejść, które zlokalizowane są na terenie Małopolski, dopóki ten transport był możliwy. Wtedy, kiedy ogniska pojawiły się nie tylko na Węgrzech, ale i na Słowacji wówczas całkowicie zamknięto możliwość transportu zwierząt parzystokopytnych, pasz, ale także produktów odzwierzęcych, takich jak mleko czy skóry – powiedział Krzysztof Jan Klęczar.

Spore ryzyko niesie ze sobą także handel przygraniczny.

Pryszczyca jest chorobą bardzo inwazyjną. Nie jest bezpośrednio szkodliwa dla człowieka, chociaż są historyczne wzmianki o tym, że takie zakażenia wystąpiły w latach 70. Niemniej, ze względu na swoją zjadliwość sieje ogromne spustoszenie w gospodarce i rolnictwie. Na chwilę obecną na żadnej z granic nie są przepuszczane zwierzęta. Prowadzimy kontrole na wszystkich jedenastu przejściach, choć nie są to kontrole graniczne. Swoboda przemieszczania się osób i towarów nie jest zagrożona, z wyjątkiem towarów objętych rozporządzeniem ministra rolnictwa, mogących mieć związek z pryszczycą. Służby przeprowadzają także kontrole w obszarach tzw. przejść dzikich. Miejsca te nie stanowią oficjalnych przejść granicznych, ale handel przygraniczny cechuje się m.in. prywatnymi relacjami Polaków i Słowaków, wobec czego sprawdzamy także mniejsze pojazdy. Uczulamy, apelujemy i prosimy, aby zwłaszcza ci drobniejsi hodowcy zdali sobie sprawę z faktu, że mogą doprowadzić do katastrofy. Wirus na ten moment nie przedostał się do Polski. Staramy się robić wszystko, co w naszej mocy prowadząc także punkty dezynfekcyjne – dodał.

Kraków Radio ESKA Google News

Jak rozprzestrzenia się pryszczyca?

Pryszczyca jest chorobą, która przy niskiej wilgotności powietrza może być przenoszona przez powietrze nawet na odległości kilkudziesięciu kilometrów. Źródłem zakażenia mogą być zwierzęta dzikie, np. jeleniowate. Podejmujemy szerszą współpracę w tym zakresie. Wystosowaliśmy apel do samorządów, sołtysów, a nawet do przedstawicieli kościoła. Być może tą drogą uda się dotrzeć do mieszkańców terenów przygranicznych, aby ci zwrócili szczególną uwagę na problem i nie ulegali pokusie łatwego zysku – mówił Krzysztof Jan Klęczar.

W weekend ma rozpocząć się akcja informacyjna związana z pryszczycą. Jak będzie przebiegać?

To akcja wielotorowa. Chodzi o komunikaty wystosowane przez wszystkie służby. Zwołaliśmy poszerzone posiedzenie sztabu kryzysowego złożone z przedstawicieli wielu instytucji czy organizacji. Kampania będzie propagowana m.in. w internecie czy za pomocą samorządów. Każda gmina ma swój własny mechanizm informowania o sprawach ważnych. W wielu miejscach jest to parafia. Pozwoliliśmy więc sobie za pośrednictwem kurii zwrócić się do proboszczów, aby w tej kwestii nam pomogli i poinformowali społeczeństwo o zagrożeniu, a także potencjalnych konsekwencjach. Muszę jednak raz jeszcze podkreślić – pryszczyca nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla człowieka. Wirus stwarza ogromne zagrożenie w sposób pośredni, szczególnie dla gospodarki i rolników – wskazał wojewoda.

Spotkanie z Robertem Makłowiczem w Krakowie

Spotkanie z Robertem Makłowiczem w Krakowie