Martwe dusze popierały kandydatów na prezydenta Krakowa. Sprawą zajęła się prokuratura

2026-09-16 14:56

Krakowski komisarz wyborczy złożył do prokuratury dwa zawiadomienia dotyczące fałszerstw na listach poparcia przed wyborami prezydenckimi. Zgłoszenia dotyczą dwóch kandydatów: Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka. Okazało się, że na listach podpisów znaleziono dane osób zmarłych.

Czerwona tablica z napisem Prokuratura Okręgowa. O śledztwie w sprawie fałszerstw wyborczych pisze Eska Kraków.
Autor: M.S

Wybory samorządowe w Krakowie. Odrzucone kandydatury Banasia i Bocheńczaka

Miejska Komisja Wyborcza w stolicy Małopolski zablokowała start w wyborach prezydenckich Marianowi Banasiowi i Bartoszowi Bocheńczakowi. Powodem była zbyt mała liczba ważnych podpisów poparcia. Rejestracja wymagała zgromadzenia przynajmniej trzech tysięcy takich podpisów przez każdy komitet.

Były prezes NIK zdobył tylko 2048 uznanych podpisów, a aż 3611 z nich odrzucono jako nieważne. W przypadku kandydata Konfederacji, Bartosza Bocheńczaka, sytuacja była podobna – uznano 2745 podpisów, a zakwestionowano 2289. Taka skala błędów zwróciła uwagę miejskich urzędników.

Sonda
Czy Aleksander Miszalski był dobrym prezydentem Krakowa?

Krakowska prokuratura bada listy wyborcze Banasia i Bocheńczaka

W związku z podejrzeniami fałszerstw, sprawę przekazano organom ścigania. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Tomasz Waszczuk, przekazał Polskiej Agencji Prasowej informacje o wszczętych procedurach. „Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zarejestrowała dwa zawiadomienia komisarza wyborczego dotyczące nieprawidłowości przy sporządzaniu list poparcia dla dwóch kandydatów na prezydenta miasta Krakowa, tj. pana Banasia i pana Bocheńczaka” – wyjaśnił urzędnik.

Z dokumentów przekazanych przez komisarza wyborczego wynika, że duża liczba zebranych podpisów budzi poważne wątpliwości. Na listach poparcia obu polityków znaleziono dane kilkudziesięciu osób, które już nie żyją.

Pokój zbrodni - zbrodnia w Zwierzyńcu