Niewiarygodny rekord świata Krakowianina! Bartłomiej Pitala zszedł na ekstremalną głębokość, wynurzał się przez 9 godzin

2026-10-29 16:53

Bartłomiej Pitala dokonał rzeczy absolutnie niezwykłej, która na stałe zapisze się w historii sportów ekstremalnych. Krakowianin pobił oficjalny rekord świata w nurkowaniu głębinowym, schodząc w macedońskiej jaskini Vrelo na głębokość 338 metrów. To wyczyn, który wymagał nie tylko tytanicznej pracy fizycznej i lat przygotowań, ale przede wszystkim stalowej psychiki. Sam proces powrotu na powierzchnię trwał aż 9 godzin.

  • Bartłomiej Pitala z Krakowa pobił rekord świata w nurkowaniu głębinowym, schodząc na głębokość 338 metrów.
  • Wyczynu dokonał w jaskini Vrelo w Macedonii, a jego wynurzanie po rekordzie trwało aż 9 godzin z powodu dekompresji.
  • Nurkowanie poprzedziły lata przygotowań, a motywacją Pitali była chęć odkrywania niezbadanych podwodnych miejsc i piękno krystalicznie czystej jaskini.

Bartłomiej Pitala pobił rekord świata w nurkowaniu głębinowym. Poznaj kulisy historycznego wyczynu 

Sporty ekstremalne od zawsze przyciągają ludzi, którzy chcą przesuwać granice ludzkich możliwości. Jednak to, czego dokonał Krakowianin Bartłomiej Pitala, przechodzi ludzkie pojęcie. Polak udowodnił, że niemożliwe nie istnieje, schodząc pod wodę na głębokość, która dla zwykłego człowieka jest całkowicie nieosiągalna. Dla porównania warto przypomnieć, że maksymalna głębokość bezpiecznego nurkowania rekreacyjnego wynosi zaledwie 40 metrów. Pitala przekroczył tę granicę ponad ośmiokrotnie, dokonując historycznego wyczynu.

Niezwykły wyczyn Polaka miał miejsce w słynnej jaskini Vrelo w Macedonii. To owiane legendami miejsce przyciąga śmiałków z całego świata, jednak tylko nieliczni są w stanie sprostać jego ekstremalnym wymaganiom. Jak przyznaje sam rekordzista, przygotowania do tej misji trwały lata i obejmowały nie tylko trening fizyczny, ale również niezwykle ważną pracę nad własną psychiką.

W rozmowie z reporterem Radia ESKA, Mateuszem Chłystunem, Bartłomiej Pitala podkreślił, że ogromną rolę w jego sukcesie odegrała chęć odkrywania nieznanego. Jaskinia Vrelo wciąż skrywa wiele tajemnic, co dla krakowskiego nurka było najlepszym motywatorem do działania.

„Możemy te miejsca odkrywać i przesuwać te granice swoje jeszcze trochę dalej. Ośmiotysięczników więcej wyższych już nie ma, więc do góry już dalej iść się nie da, natomiast możemy jeszcze iść w dół – możemy iść w głąb i odkrywać te tajemnice podwodnych jaskiń” – wyjaśnił Bartłomiej Pitala.

Mordercze wynurzanie w jaskini Vrelo

Samo dotarcie na głębokość 338 metrów to zaledwie połowa sukcesu. Prawdziwym testem dla organizmu i psychiki nurka okazała się droga powrotna. Wynurzanie się z tak ogromnej głębokości musiało odbywać się niezwykle powoli i precyzyjnie. Cały proces dekompresji trwał aż 9 godzin. W tym czasie nurek musiał bezwzględnie pozostać pod wodą, mimo że fizycznie znajdował się już bardzo blisko powierzchni i widział otaczający go świat.

Wypowiadając się dla Radia ESKA, Pitala obrazowo opisał ten dramatyczny i żmudny proces. Jak sam zaznaczył, pośpiech w tym przypadku oznacza najgorsze konsekwencje zdrowotne.

„Trzeba być gotowym na to, że to nurkowanie będzie tyle trwało i nie da się tego przyspieszyć. I w żadnym razie nie da się z tej wody wyjść wcześniej – czyli mimo tego że ja jestem już powiedzmy na czterech – pięciu metrach głębokości i widzę nad sobą: czasem słońce, czasem ludzi przechodzących gdzieś tam na brzegu – to ja dalej muszę pod tą wodą siedzieć, żeby odbyć te dekompresję w całości. Inaczej grozi mi paraliż, śmierć, ciężkie uszkodzenie ciała i cały szereg innych nieprzyjemnych zjawisk” – tłumaczy krakowski nurek.

Mimo gigantycznego ryzyka i morderczego wysiłku, widoki w podwodnych głębinach jaskini Vrelo zrekompensowały wszelkie trudy. Krystalicznie czysta woda sprawiła, że Polak mógł podziwiać nieskażone ludzką ręką piękno natury. Jak sam przyznaje, widoczność była ograniczona jedynie mocą jego latarek, co dawało niesamowity efekt błękitnego, głębokiego światła. To właśnie te chwile sprawiają, że eksploracja podwodnych jaskiń staje się pasją na całe życie.

Eska Music Tour - Kołobrzeg 2026

ROLKI