Inwersja w Tatrach. Na szczycie Kasprowego Wierchu jest cieplej niż w Zakopanem
Zjawisko inwersji w Tatrach jest zaskakujące, ale nie jest ono nietypowe dla tej pory roku. Jak wyjaśnił kierownik zakopiańskiej stacji meteorologicznej IMGW Paweł Parzuchowski, wynika ono z inwersji temperatur, czyli sytuacji, gdy w dolinach gromadzi się zimniejsze powietrze, a wyżej w górach, powietrze jest cieplejsze. Różnice temperatur między dolinami a wysokościami górskimi były w ostatnich dniach znaczne. We wtorek rano, 20 stycznia w Dębnie Podhalańskim notowano -20 st. C, w Poroninie -18 st. C, a w Zakopanem -12 st. C. Tymczasem na Hali Gąsienicowej było około -1 st. C, a na Kasprowym Wierchu -3 st. C.
W wielu regionach Polski notowane są dwucyfrowe mrozy, co dodatkowo podkreśla kontrast między dolinami a szczytami Tatr. Ekspert podkreślił, że kolejne dwie noce również będą charakteryzować się inwersją, natomiast od niedzieli, 25 stycznia w Tatrach i na Podhalu spodziewane są opady śniegu, a temperatura zacznie się wyrównywać, co powinno zakończyć zjawisko ekstremalnych różnic termicznych.
— Mamy teraz spokojne, bezwietrzne, bezchmurne noce. W takich warunkach ziemia pokryta śniegiem szybko się wychładza, co powoduje, że zimne powietrze opada do dolin, a wyżej w górach napływa cieplejsze powietrze z wyższych warstw atmosfery. To właśnie sprawia, że nocą na Kasprowym Wierchu czy Hali Gąsienicowej jest cieplej niż w niżej położonych miejscowościach Podhala — tłumaczył meteorolog. — Inwersja oznacza w praktyce, że im wyżej w górach, tym powietrze może być cieplejsze niż w dolinach. W ciągu dnia, kiedy świeci słońce, następuje mieszanie się warstw powietrza i temperatura zaczyna się wyrównywać — dodał Parzuchowski.
Inwersja w Tatrach. Warunki do uprawiania turystyki górskiej są wymagające
Obecnie ze względu na fakt, że wysoko w górach panują znacznie wyższe temperatury niż w Zakopanem, śnieg na szlakach topnieje, przez co jest ślisko. Ratownicy TOPR utrzymują drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Aby poruszać się po wyższych partiach gór należy posiadać odpowiedni sprzęt i wiedzę za zakresu zimowej turystyki górskiej. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują, żeby nie wchodzić na zamarzające stawy. Ze względu na wyższe temperatury lód na nich może być obecnie bardzo cienki, co grozi załamaniem tafli.
— Na szlakach miejscami występują oblodzenia oraz twardy, zmrożony śnieg, na którym jest bardzo ślisko. Wraz ze wzrostem temperatury w ciągu dnia, śnieg w miejscach nasłonecznionych stanie się mokry i grząski. W wyższych partiach Tatr, pokrywa śniegu jest nierównomiernie rozłożona, na skutek przenoszenia przez wiatr — jego większe ilości znajdują się w zagłębieniach terenu oraz w pobliżu grani, ponadto występują zaspy oraz miejsca wywiane do warstwy lodu. Poruszanie się w wyższych partiach Tatr wymaga umiejętności oceny lokalnego zagrożenia lawinowego oraz właściwego doboru trasy. Niezbędne jest posiadanie odpowiedniego sprzętu zimowego (raki, czekan, kask, lawinowe ABC) oraz umiejętność posługiwania się nim — przekazał Tatrzański Park Narodowy w komunikacie turystycznym.
Ceny w Zakopanem na ferie zimowe 2026:
