Nowy tunel pod zakopianką w Krzyszkowicach już działa. Jak poprawi się bezpieczeństwo?
Kierowcy mogą już korzystać z nowego węzła drogowego w Krzyszkowicach, którego najważniejszym elementem jest ponad 40-metrowy tunel pod popularną trasą do Zakopanego. Cała inwestycja objęła budowę 442 metrów nowych dróg. Dzięki temu rozwiązaniu zniknęły niebezpieczne lewoskręty, które przez lata były zmorą lokalnych mieszkańców i osób podróżujących w stronę Tatr. Statystyki z ostatniej dekady są wstrząsające: w tym miejscu doszło do 28 wypadków, w których zginęła jedna osoba, a ponad 30 zostało rannych.
To jest bardzo ważna inwestycja. To jest inwestycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To jest pierwsze przejście tunelowe pod zakopianką. [...] Mieszkańcy Krzyszkowic, mieszkańcy tego regionu wskazywali wielokrotnie, iż zagrożenie, jakie stanowi potężny ruch na zakopiance, blisko 40 tysięcy pojazdów na dobę w tym miejscu na zakopiance co dzień przejeżdża. W związku z powyższym praktycznie każdy skręt w lewo, każde włączenie się do ruchu generowało potężne zagrożenie – powiedział Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski.
Wojewoda podkreślił, że tradycyjne metody poprawy bezpieczeństwa, takie jak fotoradary czy inne ograniczenia prędkości, nie przynosiły w Krzyszkowicach spodziewanych efektów. Dopiero całkowite odseparowanie ruchu lokalnego od głównej trasy pozwoliło rozwiązać problem trudnych skrętów i niebezpiecznego włączania się do ruchu.
Budowa tunelu w Krzyszkowicach z opóźnieniem przez zabytkowy dom. Budynek trzeba było przenieść
Choć sam tunel robi na kierowcach duże wrażenie, jego budowa nie obyła się bez trudności. Początkowo planowano mniejszy obiekt, ale ostatecznie zdecydowano się na duży tunel, przez który bez problemu przejadą nawet ciężarówki dowożące towar do okolicznych miejscowości. Jednym z największych wyzwań okazał się zabytkowy dom z końca XIX wieku (został zbudowany w 1890 roku). Konserwator zabytków nie zgodził się na jego wyburzenie, co wymusiło na drogowcach operację przeniesienia budynku w inne miejsce.
Sam proces przestawiania tego obiektu trwał prawie pół roku. [...] Dzisiaj możemy otwierać duży tunel, tu tędy przejadą wszystkie samochody dowożące towar do miejscowości, wyjeżdżające z miejscowości. Przede wszystkim on jest bezpieczny dla mieszkańców. Wcześniej musieli pokonywać wschód, zachód. Musieli robić dwa lewoskręty, chcąc wyjechać do Krzyszkowic i tu było mnóstwo wypadków – mówił Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA.
Warto dodać, że wspomniany dom od momentu powstania pozostawał w rękach jednej rodziny, co dodatkowo podkreślało jego historyczną wartość. Operacja przenoszenia obiektu była skomplikowana, ale konieczna, by umożliwić dokończenie prac przy nowoczesnym węźle.
Fotoradar z Krzyszkowic trafi do Jawornika. Ma pomóc kierowcom bezpiecznie skręcać
Otwarcie tunelu to wielki sukces lokalnej społeczności, która od lat walczyła o bezpieczną drogę. Mieszkańcy wielokrotnie podkreślali, że wyjście na drugą stronę zakopianki graniczyło z cudem, a rodzice bali się puszczać dzieci same do szkoły. Punktem zwrotnym był protest zorganizowany w styczniu 2020 roku pod hasłem „Wyjdźmy na pasy”.
Tutaj było bardzo niebezpiecznie. Po pierwsze na pasach. Było wiele niebezpiecznych sytuacji, gdzie nie można było przejść. Baliśmy się nasze dzieci puścić do szkoły na przykład, bo musiały przejść przez zakopiankę. Dla kierowców oznacza to duży komfort jazdy. Nie będziemy musieli codziennie martwić się, jak przejechać – tłumaczyła Bożena Góra, inicjatorka protestów.
Wraz z otwarciem tunelu zmieniają się też zasady kontroli prędkości w okolicy. Fotoradar, który do tej pory stał w Krzyszkowicach i był jednym z najskuteczniejszych urządzeń tego typu w Polsce, zostanie zlikwidowany. Sprzęt nie zniknie jednak z trasy całkowicie – zostanie przeniesiony do Jawornika.
Celem możliwości realizacji zadania w Jaworniku jest usprawnienie mieszkańcom Jawornika, Rudnika, Sułkowic wjazdu od strony Myślenic do drogi wojewódzkiej i tu będziemy chcieli ustawić ten fotoradar, żeby też ta fala jadąca od Krakowa spowalniała i żeby ci mieszkańcy ten lewoskręt mogli bezpiecznie wykonywać – wyjaśnił Maciej Ostrowski.
Nowa lokalizacja fotoradaru ma pomóc kierowcom wyjeżdżającym z Jawornika, Rudnika czy Sułkowic w bezpiecznym włączeniu się do ruchu. Drogowcy liczą na to, że urządzenie skutecznie spowolni auta jadące od strony Krakowa, co ułatwi wykonywanie manewru skrętu w lewo w stronę Myślenic.