Spis treści
Zbrodnia Andrzeja Czabańskiego. Okrutne zabójstwo sąsiadki i atak na dzieci
- Andrzej Czabański podstępem wywabił z domu swoją znajomą, a następnie dokonał na niej brutalnego gwałtu i zakatował ją na śmierć przy użyciu narzędzi samochodowych.
- Sprawca po dokonaniu zbrodni wrócił do mieszkania ofiary z zamiarem pozbawienia życia jej dwóch córek, jednak dziewczynki cudem ocalały z rąk oprawcy.
- Sąd skazał mordercę na najwyższy wymiar kary, a egzekucja przez powieszenie odbyła się 21 kwietnia 1988 roku w zakładzie karnym Montelupich w Krakowie.
Dramat rozegrał się 11 czerwca 1984 roku. Pijany napastnik odwiedził swoją 41-letnią sąsiadkę, wymyślając pretekst o rzekomym telefonie od jej męża przebywającego w Stanach Zjednoczonych. Kiedy oszustwo zaczęło wychodzić na jaw, zbrodniarz szybko zmienił wersję, obiecując wyjaśnienie sytuacji u znajomego pracownika poczty w Skrzyszowie. Nieświadoma zagrożenia kobieta dała się ostatecznie przekonać do wspólnej podróży samochodem, co ostatecznie doprowadziło do tragicznego finału.
W trakcie jazdy sprawca zażądał od pasażerki zbliżenia intymnego. Zdesperowana sąsiadka stanowczo odmówiła, proponując w zamian za swoją wolność dwieście dolarów okupu. Mężczyzna zignorował tę ofertę i po uderzeniu kobiety w twarz, brutalnie ją zgwałcił. Następnie zakatował ofiarę za pomocą podnośnika i klucza do kół, po czym porzucił jej zmasakrowane zwłoki w rejonie oddalonym od jakichkolwiek zabudowań.
Morderca postanowił zlikwidować również potencjalnych świadków, dlatego wrócił do mieszkania nieżyjącej już kobiety. Wiedział doskonale, że jej córki widziały go wcześniej w ich domu. Oprawca próbował udusić starszą dziewczynkę elementem garderoby, a młodszą dotkliwie pobił, jednak obu siostrom udało się przeżyć ten koszmarny atak. Bezpośrednio po tych wydarzeniach zbrodniarz udał się w okolice Tarnowa do swojej babci, u której pozbył się zakrwawionych ubrań, chowając je w zaroślach.
Egzekucja w więzieniu Montelupich. Andrzej Czabański poprosił o papierosa
Tarnowski Sąd Wojewódzki nie miał litości dla sprawcy tych makabrycznych czynów, wymierzając mu najwyższy możliwy wymiar kary za gwałt, odebranie życia 41-latce oraz bezwzględny atak na jej dzieci. Rada Państwa zdecydowała się odrzucić wniosek o ułaskawienie, co oznaczało ostateczne zatwierdzenie wyroku śmierci dla mordercy i przypieczętowało jego tragiczny los.
Karę główną wykonano przez powieszenie dokładnie 21 kwietnia 1988 roku o godzinie 17:10 na terenie krakowskiego aresztu przy ulicy Montelupich. Przed ostatecznym momentem skazany mężczyzna poprosił jedynie o możliwość wypalenia ostatniego papierosa. Był to ostateczny akt tego typu w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, gdyż niedługo później ogłoszono moratorium na wykonywanie kary śmierci, a w 1997 roku weszły w życie nowe przepisy kodeksu karnego, które całkowicie znosiły karę śmierci w naszym kraju.