- We wtorek wieczorem na trasie kolejowej między Miechowem a Słomnikami wykoleił się pociąg relacji Kielce-Kraków. Nikomu z około 20 pasażerów nic się nie stało.
- Wstępną przyczyną zdarzenia było pęknięcie szyny spowodowane mrozem. Komisja kolejowa wykluczyła, by do zdarzenia przyczyniły się osoby trzecie.
- Trwa naprawa 200 metrów torowiska, co powoduje poważne utrudnienia w ruchu. Pociągi dalekobieżne kierowane są na objazdy, a dla połączeń regionalnych wprowadzono komunikację zastępczą.
- Wszystkie cytaty w cudzysłowie zachowaj w całości i w oryginale.
Trwa naprawa 200 metrów torowiska
Na miejscu zdarzenia pracują służby techniczne PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Ich zadaniem jest wkolejenie składu i naprawa uszkodzonej infrastruktury. W oficjalnym komunikacie przekazano szczegóły.
Służby techniczne PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. pracują nad przywróceniem ruchu na linii kolejowej nr 8. Na miejscu używane są pociągi techniczne i dźwigi do wkolejenia składu. Do ponownego uruchomienia ruchu konieczna jest naprawa około 200 metrów toru. Prace mogą potrwać kilkanaście godzin – przekazały Polskie Linie Kolejowe.
Pociągi na objazdach, wprowadzono komunikację zastępczą
Do czasu zakończenia napraw pasażerowie muszą być przygotowani na zmiany w kursowaniu pociągów. Składy dalekobieżne zostały skierowane na trasy objazdowe, m.in. przez Olkusz, Trzebinię oraz Katowice. Może to wydłużyć czas podróży nawet o dwie godziny. Dla podróżnych korzystających z połączeń regionalnych uruchomiono zastępczą komunikację autobusową. Aktualne informacje o zmianach w rozkładzie jazdy są dostępne na stacjach, przystankach oraz na stronie internetowej portalpasazera.pl.
Przyczyną mróz i pęknięcie szyny
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na odcinku między Miechowem a Słomnikami. Dwa wagony pociągu Polregio, którym podróżowało około 20 osób, wypadły z torów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną było naturalne uszkodzenie szyny, tzw. wyłupanie, spowodowane działaniem niskich temperatur. Małopolska policja poinformowała, że komisja kolejowa wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu.