Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok ws. Strefy Czystego Transportu w Krakowie
Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie zaczęła obowiązywać Strefa Czystego Transportu, wprowadzająca ograniczenia dla samochodów nie spełniających wymogów, dotyczących norm emisji spalin. Zwolnieni są z niej mieszkańcy i mieszkanki miasta. W związku z wprowadzeniem SCT pojawiło się wiele kontrowersji i protestów. Uchwała wprowadzająca SCT w Krakowie została także zaskarżona m.in. przez wojewodę małopolskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wojewoda zakwestionował regulacje zwalniające Krakowian i Krakowianki posiadających starsze samochody z opłat za wjazd do SCT, przy jednoczesnym obciążaniu takimi opłatami kierowców spoza miasta, poruszających się identycznymi pojazdami. Zdaniem wojewody rozwiązanie to naruszało konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.
W środę, 14 grudnia sąd podzielił argumentację wojewody małopolskiego, wskazując, że uzależnianie możliwości wjazdu do SCT od posiadania meldunku jest bezzasadne. Podkreślono, że meldunek ma wyłącznie charakter ewidencyjny i administracyjny, a nie stanowi wiarygodnego potwierdzenia faktycznego związku danej osoby z miastem. Dodatkowo uchylono przepis ograniczający zwolnienia z opłat za wjazd do SCT w celach zdrowotnych wyłącznie do wizyt w publicznych placówkach medycznych, z pominięciem prywatnych podmiotów leczniczych. Jednocześnie sąd zaznaczył, że nie podważa legalności samej SCT, jej granic ani podstawowych zasad funkcjonowania strefy.
Niepołomice wezmą odwet za SCT w Krakowie? Jest propozycja radnego
Największy sprzeciw wobec krakowskiej SCT zgłaszali mieszkańcy i mieszkanki podmiejskich gmin, których wprowadzone przez strefę ograniczenia dotkną najbardziej. Wiele osób oczekiwało, że wyrok sądu będzie im bardziej przychylny lub wręcz całkowicie ją zniesie. Tak się jednak nie stało. Wobec tego pojawiły się pierwsze działania odwetowe, wymierzone w osoby mieszkające w Krakowie. Radny z Niepołomic Jakub Stachaczyk złożył interpelację, w której zaproponował, aby objąć opłatami za wjazd do miasta Krakowianki i Krakowian.
— Za sądowy wyrok w sprawie SCT zapłacą niewinni ludzie. Dlatego nie odpuszczam. 15 stycznia 2026 roku, dzień po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który nie unieważnił strefy czystego transportu, przygotowałem i złożyłem interpelację do burmistrza Niepołomic, proponując konkretne kierunki działań — poinformował radny Jakub Stachaczyk. — W rejonie Puszczy Niepołomickiej często widać pojazdy na krakowskich rejestracjach. Można byłoby wprowadzić tam opłaty za parkowanie. Takie zasady mogłyby być też w innych popularnych miejscach, z których korzystają przyjezdni, chociażby na ulicach w centrum Niepołomic, czy strefie gospodarczo-inwestycyjnej — przekonuje Jakub Stachaczyk. — Skoro sąd uznał, że można rozróżniać kierowców w Krakowie w kwestii SCT, to powołując się na ten casus można byłoby pobierać opłaty za parkowanie od przyjezdnych w utworzonej nowej strefie parkowania, a mieszkańców gminy Niepołomice z nich zwolnić, czy też wprowadzić symboliczne opłaty, przykładowo abonamentowe — dodaje.
Jak wskazuje radny Jakub Stachaczyk opłatami mogłyby zostać objęte miejsca o dużym natężeniu ruchu, takie jak np. okolice Puszczy Niepołomickiej. Samorządowiec dodał, że o wprowadzeniu podobnych rozwiązań rozmawiał także z innymi podkrakowskimi gminami.
— Podobne przepisy mogłyby wprowadzić inne podkrakowskie gminy, do których krakowianie przyjeżdżają w celach rekreacyjnych czy przykładowo do pracy. Już prowadzę wstępne rozmowy z przedstawicielami gmin z aglomeracji. To nie jest sprawa jednego miasta — dodał Jakub Stachaczyk.