Oszustwo w Nowej Hucie. Tak policjanci wpadli na trop szajki
Początek policyjnego śledztwa sięga marca 2025 roku, kiedy to oszuści skontaktowali się z jedną z mieszkanek krakowskiej Nowej Huty. Kobieta, przekonana przez dzwoniących, że pomaga członkowi rodziny, przekazała im 50 tysięcy złotych oraz 5 tysięcy euro. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie błyskawicznie ustalili tożsamość mężczyzny odpowiedzialnego za odebranie gotówki. Został on zatrzymany w mieszkaniu na krakowskich Czyżynach, gdzie próbował schować się przed funkcjonariuszami w łóżku. Ponieważ mężczyzna był już poszukiwany za podobne przestępstwa, po usłyszeniu zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa trafił prosto do aresztu.
Międzynarodowa szajka oszustów. Sprawą zajęła się Komenda Główna Policji
Pierwsze zatrzymanie było kluczowe, ale śledczy szybko zorientowali się, że mają do czynienia ze znacznie większą organizacją przestępczą. Trop prowadził poza granice Polski, aż do Niemiec, co nadało sprawie międzynarodowy charakter i wymagało szerokiej koordynacji. Sprawa nabrała tempa, gdy do akcji włączyli się funkcjonariusze z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. To właśnie oni zajęli się skoordynowaniem współpracy pomiędzy policjantami z Krakowa, niemieckimi służbami oraz prokuraturą obu krajów. Ta wspólna operacja okazała się kluczowa dla rozbicia całej siatki oszustów.
Likwidacja "call center" w Niemczech i zatrzymanie liderki
Dzięki wnikliwej analizie zebranych materiałów, niemieccy policjanci wytypowali mieszkanie, które służyło jako centrum operacyjne grupy. Lokal ten funkcjonował jak prawdziwe „call center”, z którego wykonywano oszukańcze połączenia telefoniczne do seniorów mieszkających w Polsce. Funkcjonariusze wkroczyli do akcji i zatrzymali na gorącym uczynku kobietę, która była jedną z liderek szajki i pełniła rolę „telefonistki”. Zaskoczona przestępczyni próbowała ukryć swoją tożsamość, ponieważ była już ścigana dwoma Europejskimi Nakazami Aresztowania za wcześniejsze oszustwa metodą „na wnuczka”.
Finał akcji w Krakowie i ekstradycja do Polski
Równolegle z działaniami w Niemczech, krakowscy policjanci dokonali kolejnych zatrzymań na terenie Polski, gdzie w ich ręce wpadły dwie kobiety. Jedna z nich pełniła funkcję tak zwanego „odbieraka”, a druga była „logistykiem”, koordynując działania osób odbierających pieniądze od ofiar. Przełom w sprawie nastąpił 7 stycznia 2026 roku, kiedy niemiecki sąd, na wniosek prokuratury z Krakowa Nowej Huty, zgodził się na ekstradycję zatrzymanej liderki do Polski. Ostatecznie 23 stycznia 2026 roku kobieta została przetransportowana i doprowadzona do krakowskiej prokuratury.
Źródło: Policja.pl
23 zarzuty dla liderki grupy "na wnuczka". Grozi jej 8 lat więzienia
Po doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Nowej Huty, aresztowana kobieta usłyszała łącznie 23 zarzuty. Dotyczą one między innymi kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, licznych oszustw na szkodę seniorów oraz posługiwania się fałszywym dokumentem tożsamości przed niemieckimi policjantami. Prokurator nadzorujący śledztwo zawnioskował o przedłużenie stosowanego wobec niej tymczasowego aresztowania, na co sąd wyraził zgodę. Za popełnione przestępstwa kobiecie grozi teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.