Ceny paliw krzyżują plany górali. Turyści nie dojadą na święta?

2026-03-26 8:26

Zainteresowanie świątecznymi wyjazdami rośnie, a lokalni przedsiębiorcy z optymizmem przygotowują się na przyjazd gości. Pojawił się jednak problem, który może zatrzymać podróżnych w domach i mocno obniżyć ostateczną liczbę odwiedzających. Wysokie koszty tankowania stawiają pod znakiem zapytania powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu frekwencyjnego na Podhalu.

Ferie zimowe

i

Autor: pl/ Freepik.com Podhale. Jak z obłożeniem podczas ferii?

Koszty noclegów w Zakopanem. Turyści na Wielkanoc zapłacą niemal tyle samo

Osoby decydujące się na spędzenie świątecznego czasu w polskich górach nie muszą obawiać się drastycznego wzrostu cen noclegów. Informacje udostępnione przez Tatrzańską Izbę Gospodarczą wskazują, że obecna mediana za dwuosobowy pokój to wydatek rzędu 853 złotych za jedną dobę. Kwota ta różni się zaledwie o 7 złotych w stosunku do poprzedniego sezonu. Według lokalnych przedsiębiorców tak drobna podwyżka jest dla gości właściwie niedostrzegalna, co zdecydowanie motywuje podróżnych do spędzenia wolnych dni pod Giewontem.

Na tydzień przed wielkanocną przerwą przeszło 60 procent dostępnych łóżek w pensjonatach, kwaterach prywatnych oraz hotelach znalazło już swoich najemców. Przedsiębiorcy z południa Polski wierzą, że w ostatnich dniach przed świętami kalendarze rezerwacji wypełnią się jeszcze bardziej.

QUIZ: Gwara krakoska czy gwara góralska? Zabawa językowa dla prawdziwych ekspertów
Pytanie 1 z 10
Frajerka, czyli inaczej kochanka. To słowo z gwary...?

- Po zakończeniu ferii turyści wracają pod Tatry – wskazał Karol Wagner.

Taka sytuacja udowadnia, że wbrew wcześniejszym obawom części ekspertów, góralskie miejscowości wciąż przyciągają potężne rzesze wczasowiczów.

Ceny paliw mogą odstraszyć od wyjazdu na Podhale

Choć statystyki dotyczące wynajmu pokoi napawają optymizmem, a stawki za hotele stoją w miejscu, górale z niepokojem patrzą na dystrybutory na stacjach benzynowych.

- Delikatnie obawiamy się wzrostu cen paliw, ponieważ osoby podróżujące własnymi samochodami biorą to pod uwagę przy planowaniu wyjazdów – dodał Wagner.

Coraz droższa benzyna i olej napędowy to główny powód, dla którego zmotoryzowani Polacy mogą zmienić swoje plany urlopowe. Wyższe rachunki za dojazd na południe kraju potrafią skłonić turystów do skrócenia świątecznego wypoczynku, a nierzadko nawet do całkowitego anulowania rezerwacji.

Dla porównania, minione święta wielkanocne w powiecie tatrzańskim zapisały się w historii branży jako wyjątkowo zyskowny okres z rekordową liczbą odwiedzających. Wtedy już na początku przedświątecznego tygodnia właściciele obiektów notowali obłożenie na poziomie 65 procent. Doskonałe warunki atmosferyczne sprawiły, że w kolejnych dniach chętnych na wyjazd wciąż przybywało.

Spór o działkę w Łostówce