Co dalej z tramwajem na Kliny? Są trzy warianty trasy. Żadna jednak przez Kliny nie jedzie
Niby trzy warianty, a tak naprawdę żaden. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski chce, aby tramwaj jechał przez Czerwone Maki, a to nie pomoże wracającym z pracy mieszkańcom, którzy i tak wybiorą autobus, bo tramwaj będzie jechał naokoło. Jedna z proponowanych tras przez Czerwone Maki jest poprowadzona przez obrzeża, a dokładniej przez pola wzdłuż autostrady, czyli nie obsłuży praktycznie nikogo. Być może obsłuży nowe osiedla, które są tam planowane, ale dla obecnych niestety wiele to nie zmieni.

i
Być może to jest tak, że miasto po prostu próbuje tutaj z wyprzedzeniem zaplanować linię tramwajową dla tych osiedli, części osiedla, która dopiero będzie, która dopiero powstanie. Samo to w sobie nie jest złe. Oczywiście to dobrze, że się myśli perspektywicznie. Natomiast to powinno być zbudowane w drugim kroku. Pierwszym powinno być obsłużenie obecnych już osiedli, które wiszą na autobusach, które stoją w korkach, mają trudną sytuację komunikacyjną. I dla nich niestety ten tramwaj nie będzie właściwie żadną poprawą - mówi w rozmowie z nami Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej.
Mieszkańcy na etapie rozmowy o projektach często zgłaszali, że oczekują przede wszystkim na możliwość wybudowania tego tramwaju w linii prostej przez ulicę 8 Pułku Ułanów. Ta trasa byłaby najszybsza do centrum i przez to atrakcyjna. Powstały nawet analizy potoków pasażerskich wskazujące, że trasa w śladzie 8 Pułku Ułanów przyniosłaby największe korzyści. Jednak z niewiadomych przyczyn, ta opcja została przez miasto odrzucona.
Przyznam szczerze, że widząc to, co zostało przedstawione mieszkańcom pierwszego kwietnia, to co będzie konsultowane, pomyślałem sobie, że jest to bardzo słaby żart na pryma aprilis. Ponieważ pierwotnie były rozważane trzy możliwości puszczenia tramwaju. Pierwszy do Czerwonych Maków, do Borku Fałęckiego oraz w śladzie 8 Pułku Ułanów. Pan prezydent Miszalski poinformował jednak 1 kwietnia, że de facto konsultacje społeczne są tylko formalnością, ponieważ to pan prezydent Miszalski wybrał jeden z tych wariantów - mówi radny miast Krakowa, Michał Starobrat.

Może pan prezydent Miszalski otwarcie tego nie powie, ale prezydent nie chce robić tego tramwaju na kliny. Daje pod konsultacje społeczne wariant, którego mieszkańcy no nie do końca akceptują, bo wiedzą, że to nie jest dobre rozwiązanie dla nich. Stąd pan prezydent będzie miał prostą wymówkę do tego, aby całkowicie z tramwaju na kliny się wycofać, ponieważ mieszkańcy nie akceptują jedynego wariantu, który przedstawił - dodaje Michał Starobrat.
Co dalej z tramwajem i jaką trasą będzie jechał dowiemy się na pierwszych konsultacjach w sprawie tramwaju na Kliny, które odbędą się 15 kwietnia o 18:00 w szkole podstawowej przy ul. Bartla.