Zaginęły w Tatrach, telefon przestał odpowiadać. Ratownicy znaleźli Polki nad ranem

2026-09-27 10:28

Słowaccy ratownicy górscy przeprowadzili nocną akcję poszukiwawczą czterech turystek z Polski. Kobiety po raz ostatni nawiązały kontakt z bliskimi z okolic Hrubego Wierchu, po czym ich telefony zamilkły. Sprawdzano parkingi i tatrzańskie schronienia. Zakończenie poszukiwań okazało się pomyślne – odnaleziono je w Dolinie Jamnickiej, gdzie bezpiecznie spały w śpiworach.

Czerwono-biały śmigłowiec ratunkowy leci na tle błękitnego nieba. O akcjach w Tatrach przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Shutterstock Zdj. ilustracyjne.

Horska Zachranna Służba ze Słowacji musiała w nocy rozpocząć poszukiwania czterech turystek z Polski. Kobiety wędrowały w rejonie Tatr Zachodnich i nagle utraciły kontakt. Wiadomo było, że w sobotę wieczorem przekazały rodzinom informacje o swoim pobycie w okolicach Hrubego Wierchu.

Następnie ich urządzenia mobilne przestały odpowiadać na próby połączeń. Zaniepokojone rodziny, nie mogąc uzyskać żadnych wieści, postanowiły powiadomić odpowiednie służby, co uruchomiło procedurę ratunkową.

Nocne poszukiwania turystek z Polski

Do działań włączyli się słowaccy ratownicy stacjonujący w ośrodku Żarska Dolina. Przeszukiwano potencjalne lokalizacje, w których kobiety mogły się zatrzymać. Patrole skontrolowały między innymi miejsca postojowe w pobliżu Doliny Wąskiej, gdzie prawdopodobnie zaparkowany był samochód turystek.

Ratownicy zweryfikowali również obecność osób w szałasie usytuowanym w Dolinie Jamnickiej. Poproszono także o wsparcie słowacką policję w celu namierzenia sygnałów logowania z telefonów komórkowych poszukiwanych.

Cała operacja zakończyła się pozytywnie. Zaginione obywatelki Polski zostały zlokalizowane podczas nocy z soboty na niedzielę. Odnaleziono je w niewielkiej odległości od schronienia zlokalizowanego na Polanie pod Pustem, w obszarze Doliny Jamnickiej.

Wyszło na jaw, że poszukiwane zdecydowały się spędzić noc w plenerze, układając się w śpiworach pod koronami drzew. Kobiety nie doznały żadnych obrażeń i znajdowały się w dobrej kondycji fizycznej. Dzięki temu ratownicy nie musieli organizować skomplikowanej ewakuacji ze szlaku.

Słowaccy ratownicy przypominają o warunkach w Tatrach

Służby górskie u naszych południowych sąsiadów zwracają uwagę, że aura panująca aktualnie na wyższych wysokościach może okazać się bardzo niebezpieczna dla piechurów.

Obecnie na terenie Tatr Zachodnich ogłoszono pierwszy, najniższy alert lawinowy. Na wysokościach przekraczających 1700 metrów nad poziomem morza utrzymuje się stała warstwa białego puchu. Jej grubość szacuje się na 15 do 30 centymetrów.

Dodatkowo warunki atmosferyczne podlegają sporym wahaniom w zależności od pory dnia. W ciągu dnia, zwłaszcza na zboczach wystawionych na działanie promieni słonecznych, powłoka śnieżna nabiera wilgoci. Wraz z nadejściem nocy i obniżeniem się temperatury woda w śniegu znów ulega zamarznięciu.

Służby ratownicze apelują o ostrożność, przypominając, że mogą powstawać drobne, samoczynne lawiny wilgotnego śniegu. W miejscach o dużym nachyleniu i skalistym podłożu nawet takie incydenty potrafią doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji dla wędrowców.

Na szczęście nocna operacja z udziałem czterech obywatelek naszego kraju miała pozytywny finał. Podróżniczki odnalazły dogodne miejsce do biwakowania i nie odniosły szwanku.

QUIZ. Ta góra w Tatrach znajduje się w Polsce, czy na Słowacji? Nie dwie, a trzy możliwości!
Pytanie 1 z 12
No to zaczynamy. Rysy:

ROLKI