TPN przypomina, że kąpiel w tatrzańskich stawach i potokach jest zabroniona. Wysokie mandaty!
Kiedy żar leje się z nieba, turyści przemierzający tatrzańskie szlaki czasem ulegają pokusie i chłodzą się w potokach czy jeziorach. Ale w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego jest to absolutnie zakazane. Przedstawiciele TPN przyznają w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że takie sytuacje mają miejsce głównie podczas fali upałów. Patrole Straży Parku są regularnie obecne w najchętniej odwiedzanych rejonach, takich jak choćby Morskie Oko. Ostatnio ukranano dwóch mężczyzn, którzy zeszli ze szlaku i wykąpali się w Czarnym Stawie Gąsienicowym, za co każdy musiał zapłacić po 700 zł. Chodziło o dwa osobne przewinienia: samo wejście do wody i zejście ze szlaku.
Zejście ze szlaku i kąpiel to już 1000 zł kary. Jeszcze bardziej surowe przepisy u Słowaków
Za kąpiel w tatrzańskim stawie strażnicy mogą wypisać mandat w wysokości 500 zł. Gdy turysta dopuści się paru wykroczeń, na przykład schodząc z wytyczonej ścieżki, a następnie wskakując do wody, kara rośnie co najmniej do 1000 zł. To jednak nie wszystko, bo w skrajnych przypadkach sprawa zostaje skierowana na drogę sądową, gdzie maksymalna grzywna wynosi 5 tys. zł. Z
Identyczne przepisy obowiązują również na Słowacji. Słowackie służby za nieprzestrzeganie regulaminu wystawiają mandaty do 300 euro. Jeśli jednak sprawa trafi do sądu, kwota może przekroczyć nawet 3 tysiące euro.