Kolejki pod Giewontem i tłumy w Tatrach. Tłumy turystów w Zakopanem i w górach
Ten weekend przyciągnął w polskie góry nieprzebrane rzesze wczasowiczów! Widać to na pierwszy rzut oka od zatłoczonych Krupówek po najwyższe szczyty Tatr. Główne szlaki turystyczne przeżywają prawdziwe oblężenie, zatory tworzą się w rejonach wyposażonych w sztuczne ułatwienia, takie jak łańcuchy czy metalowe drabinki. Urlopowicze muszą uzbroić się w cierpliwość, oczekując na wejście na Giewont. Ogromny ścisk panuje też na szlakach prowadzących w kierunku Rysów i Świnicy.
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego zwracają uwagę, że takie korki wydłużają czas wyprawy. Dlatego standardowe przejście obliczone na kilka godzin może zająć o wiele więcej czasu, co trzeba brać pod uwagę przy planowaniu wycieczki.
Tatry po deszczu. TOPR apeluje o ostrożność na śliskich trasach
Sytuację komplikuje stan szlaków. Piątkowe deszcze sprawiły, że drogi są pokryte błotem i miejscami bardzo śliskie. Władze TPN proszą o rozsądek, odpowiednie przygotowanie i racjonalną ocenę własnych sił. Ponieważ prognozy na nadchodzące dni zapowiadają słońce i ciepło, służby przypominają o spakowaniu zapasu wody, nakrycia głowy i kremu z filtrem.
Zamknięte szlaki w Tatrach. TPN przypomina o zakazie nocnych wyjść
Warto pamiętać, że w wybranych rejonach trwają prace modernizacyjne. Obejmują one fragment od Czarnego Stawu pod Rysami na same Rysy, a także trasę łączącą Wielką Polaną Małołącką, Przełęcz w Grzybowcu oraz Wyżnią Kondracką Przełęcz. Dodatkowo czerwona trasa od odejścia na Szpiglasową Przełęcz w stronę Wrót Chałubińskiego pozostaje wyłączona z ruchu aż do odwołania. Służby przypominają też o rosnącym ryzyku burz, które stanowią śmiertelne zagrożenie na graniach i w rejonie metalowych ułatwień.