- Na skrzyżowaniu krakowskich ulic Igołomskiej, Brzeskiej i Kościelnickiej doszło do groźnego incydentu drogowego, który skutecznie zatamował ruch wyjazdowy z miasta w kierunku wschodnim.
- Kierujący osobówką zignorował zasady pierwszeństwa, uderzając w pojazd ciężarowy. Skutkiem tego sygnalizacja świetlna uległa zniszczeniu, a jezdnia została zablokowana.
- Policjanci przejęli ręczne sterowanie ruchem, a kierowcy muszą liczyć się z wielogodzinnymi utrudnieniami na tym odcinku.
- Osoba prowadząca ciężarówkę doznała złamania, z kolei Kierowca volvo wyszedł ze zdarzenia bez szwanku.
Utrudnienia na ulicy Igołomskiej w Krakowie. Czas trwania paraliżu
Z relacji oficera prasowego małopolskiej komendy, na którą powołuje się serwis LoveKraków, wynika, że do incydentu doprowadziło nieustąpienie pierwszeństwa. Osoba siedząca za kierownicą Volvo, próbując włączyć się do ruchu na ruchliwej ulicy Igołomskiej z ulicy Kościelnickiej, wjechała prosto pod nadjeżdżającego MAN-a. Skutkiem tego błędu było zderzenie obu maszyn.
Uderzenie okazało się na tyle silne, że zniszczeniu uległ również element infrastruktury drogowej – sygnalizator świetlny. Obecnie kierowcy próbujący opuścić Kraków ulicą Igołomską muszą szukać innych rozwiązań, gdyż trasa jest całkowicie zablokowana przez rozbite auta i pracujące na miejscu służby. Według wstępnych szacunków przywrócenie normalnego ruchu może potrwać kilka godzin, dlatego zaleca się omijanie tego fragmentu miasta. Funkcjonariusze policji próbują zapanować nad drogowym chaosem, sterując ruchem ręcznie.
Stan zdrowia kierowcy ciężarówki
Funkcjonariusz dyżurny krakowskiej policji poinformował, że sprawca zamieszania, czyli kierujący pojazdem marki Volvo, wyszedł ze zderzenia obronną ręką i nie doznał obrażeń. Niestety, mniej szczęścia miał mężczyzna prowadzący samochód ciężarowy, który doznał złamania kończyny. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego, aby udzielić poszkodowanemu niezbędnej pomocy.