Zostali wezwani do jednego węża. W budynku zabezpieczyli... 148 pytonów

2026-04-16 20:31

We wtorek, 14 kwietnia krakowscy policjanci zostali wezwaniu do budynku, na którego klatce schodowej miał znajdować się wąż. Szybko dokonali jednak jeszcze bardziej zadziwiającego odkrycia. W wytypowanych pomieszczeniach zabezpieczyli bowiem łącznie... 148 pytonów królewskich. Do sprawy włączyła się prokuratura.

We wtorkowy poranek do dyżurnego krakowskiej komendy dotarło zgłoszenie o wężu, którego ktoś miał zauważyć w jednym z budynków w rejonie Prądnika Białego. Funkcjonariusze ekspresowo udali się na miejsce, gdzie na klatce schodowej rzeczywiście potwierdzili przekazaną wcześniej informację. Zgodnie z ich ustaleniami wąż mógł należeć do mężczyzny zajmującego jedno z mieszkań. 

Policjanci z Krakowa zabezpieczyli 148 pytonów królewskich

- Na miejscu, oprócz policjantów, działali również strażnicy miejscy oraz strażacy, którzy odłowili gada, a następnie przekazali go przedstawicielowi schroniska dla zwierząt. Z policyjnych ustaleń wynikało, że złapany pyton może być jednym z wielu. Na miejsce przyjechali krakowscy funkcjonariusze zwalczający przestępczość gospodarczą oraz biegły z zakresu weterynarii. Przedstawiciele służb sprawdzili wytypowane pomieszczenia, gdzie ujawnili i zabezpieczyli 148 sztuk pytonów królewskich - poinformowali przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Jak dodali, podczas działań mundurowi wylegitymowali trzech mężczyzn, którzy zajmowali się wężami. Wraz z biegłym sprawdzili również bezpieczeństwo sanitarne i dobrostan zwierząt, a kontrola zakończyła się wykryciem nieprawidłowości. Jako że pytony miały być trzymane z naruszeniem prawa, wspomniane osoby zabrano na komisariat, a następnie wypuszczono po przeprowadzeniu z nimi czynności.

Policja sprawdza, czy doszło do naruszenia prawa

- Węże zostały zabezpieczone i przekazane pod opiekę właściwych instytucji. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Krakowie nadal pracują nad sprawą i weryfikują między innymi, czy nie doszło do naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody oraz czy wszystkie zwierzęta posiadają wymagane prawem certyfikaty - poinformowali mundurowi, podkreślając, że dochodzenie nadzoruje miejscowa prokuratura.

Gdyby okazało się, że w sprawie rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów, właściciele węży będą musieli liczyć się z konsekwencjami. - Za tego typu przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu - zaznaczono.

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji