7-latek zginął na parkingu. Śledczy ujawniają, jak doszło do wypadku

2026-05-11 15:40

Na parkingu przy ulicy Cyrhla w Zakopanem rozegrał się dramat – pod kołami samochodu zginął 7-letni chłopiec. Sprawą zajęła się zakopiańska prokuratura, która próbuje zrekonstruować przebieg tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Wiadomo już, co wstępnie udało się ustalić śledczym.

Ambulans

i

Autor: Pixabay.com Karetka pogotowia

Śmiertelne potrącenie w Zakopanem. Prokuratura bada przyczyny tragedii

W niedzielę 10 maja przy ulicy Cyrhla w Zakopanem doszło do dramatycznego incydentu. Życie stracił tam zaledwie siedmioletni chłopiec. Bezpośrednią przyczyną było najechanie na dziecko przez kierowcę, gdy maluch siedział przed innym zaparkowanym autem. Śledztwo ruszyło w Prokuraturze Rejonowej w Zakopanem z artykułu 177 par. 2 k.k. Wiadomo na pewno, że w chwili wypadku dorośli – zarówno rodzice ofiary, jak i kierowca – nie byli pod wpływem alkoholu.

Jak doszło do wypadku na parkingu? Śledczy o kluczowych momentach

Według informacji zakopiańskiej Prokuratury Rejonowej dramat rozegrał się w niedzielne popołudnie. Podczas manewru wyjeżdżania z miejsca parkingowego, samochód przednim kołem przejechał po siedmiolatku, który siedział na ziemi przed maską sąsiedniego wozu. Z ustaleń wynika, że ani osoba prowadząca auto, ani towarzyszący jej pasażer, nie dostrzegli przebywającego tam chłopca.

Służby ratownicze bardzo szybko dotarły na miejsce tragedii. Po podjęciu działań ratunkowych, dziecko w trybie natychmiastowym przetransportowano na oddział zakopiańskiego szpitala. Niestety obrażenia były na tyle rozległe, że siedmiolatka nie udało się uratować.

Zarówno rodzice jak i kierowca byli trzeźwi. Będzie sekcja zwłok 7-latka

Zakopiańska prokuratura prowadzi dochodzenie w oparciu o art. 177 par. 2 Kodeksu karnego, mówiący o spowodowaniu wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Za ten czyn Kodeks przewiduje karę do 8 lat więzienia. Jak oficjalnie potwierdzono, kierowca pojazdu oraz opiekunowie chłopca w momencie tragedii byli całkowicie trzeźwi.

Decyzją prokuratury ciało siedmiolatka zabezpieczono celem przeprowadzenia sekcji zwłok. Badania te mają dostarczyć precyzyjnych informacji o bezpośredniej przyczynie śmierci oraz charakterze odniesionych obrażeń.

„Obecnie podejmowane są dalsze czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności i przebiegu tego tragicznego w skutkach zdarzenia”

– poinformowała Justyna Rataj-Mykietyn, pełniąca funkcję rzecznika prasowego w nowosądeckiej Prokuraturze Okręgowej.

Sonda
Co jeszcze można zrobić, by wypadków na polskich drogach było mniej?
Zabójstwo w Raszynie. Emerytowany pilot zabił Anię na oczach dzieci?!