- Dziesięcioletnia Inga Golańska straciła przytomność w szkole.
- Choć medykom udało się ją uratować, niedotlenienie mózgu spowodowało u niej głęboki paraliż czterokończynowy.
- Nawiązuje dziś kontakt z bliskimi wyłącznie przez technologię śledzącą wzrok.
- Ruszyła zbiórka, której głównym celem jest sfinansowanie specjalistycznego komunikatora ułatwiającego jej codzienne funkcjonowanie.
Koszty operacji w USA przekroczyły milion złotych. Inga Golańska pokonała Anomalię Ebsteina
Dziewczynka od narodzin cierpiała na skrajną wadę kardiologiczną zwaną Anomalią Ebsteina. Polscy specjaliści szacowali jej długość życia na maksymalnie 10 lat. Z każdym rokiem organizm coraz bardziej słabł. Jedyną opcją ratunkową okazał się kosztowny zabieg operacyjny w USA, wymagający zebrania miliona złotych.
Gigantyczna mobilizacja tysięcy osób i zaangażowanie darczyńców sprawiły, że niezbędna kwota została zgromadzona. Młoda pacjentka trafiła do amerykańskiej kliniki, gdzie kardiochirurdzy pomyślnie zrealizowali skomplikowany zabieg. Zaledwie pięć dni później opuściła szpital.
Bliscy wrócili do kraju z całkowicie wyleczonym dzieckiem, co uznano za prawdziwy cud. Choć pacjentka musiała stawiać się na kontrole kardiologiczne, zyskała szansę na zupełnie zwyczajne funkcjonowanie. Zaczęła jeździć na rolkach, rowerze i nartach, a także poszła do szkoły. Z kolei rodzice, Agnieszka i Sławek, wreszcie zaznali upragnionego spokoju, żyjąc tak, jak miliony innych, szczęśliwych rodzin na całym świecie.
Zatrzymanie akcji serca w szkole. Stan zdrowia Ingi Golańskiej nagle się pogorszył
Kiedy wydawało się, że dramatyczne chwile minęły, a lęk o życie dziecka ostatecznie zniknął, wydarzyła się tragedia. Mimo wzorowych wyników badań i braku jakichkolwiek symptomów pogorszenia zdrowia, serce dziewczynki przestało bić. Do dzisiaj eksperci nie potrafią wytłumaczyć dlaczego.
Niedotlenienie mózgu u 10-latki. Oczy zdradzają emocje sparaliżowanej dziewczynki
Lekarze uratowali pacjentkę, jednak krytyczne niedotlenienie wywołało czterokończynowe porażenie mózgowe.
Zbiórka na C-Eye. Rodzina walczy o sprzęt ułatwiający komunikację z Ingą Golańską
Rodzina wciąż głęboko wierzy, że dziewczynka odzyska dawną formę, zacznie mówić i swobodnie biegać. Wymaga to jednak nieustannych ćwiczeń. Po rocznej hospitalizacji w stołecznym Centrum Zdrowia Dziecka oraz słynnej Klinice Budzik, ostatecznie powróciła do rodzinnego domu.
Jedynym narzędziem gwarantującym kontakt z najbliższymi oraz światem zewnętrznym jest innowacyjny aparat "C-Eye", potocznie zwany "Cyber Okiem". Umożliwia jej zgłaszanie bólu, wyrażanie uczuć, a także swobodne kontynuowanie edukacji domowej. Obecnie używany sprzęt jest tylko wypożyczony i w ciągu kilku dni musi zostać zwrócony. Własny moduł kosztuje dokładnie 32 tysiące złotych. W internecie uruchomiono specjalną zbiórkę charytatywną (https://www.siepomaga.pl/zbiorka-na-cyber-oko), która ma wspomóc małą bohaterkę w codziennej walce o powrót do sprawności.
Proces rekonwalescencji Ingi można dodatkowo wesprzeć za pomocą odpisu 1,5 proc. podatku dochodowego:
- Wpisując w deklarację numer KRS 0000396361
- Wskazując cel szczegółowy: 0108498 Inga