Zuchwała kradzież Hondy w Krakowie. Samochód bez hamulców uderzył w auto złodziei
Do nietypowej kradzieży samochodu doszło 2 marca 2026 roku w krakowskim Śródmieściu. Sprawcy użyli zielonej Hondy, aby odholować zaparkowany, identyczny model w białym kolorze, należący do pokrzywdzonego. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu, co pomogło w późniejszym śledztwie. Złodzieje nie mieli jednak pojęcia, że 33-letni pojazd był w trakcie remontu i nie posiadał sprawnych hamulców, co doprowadziło do kolizji już na najbliższym skrzyżowaniu. Skradziony samochód uderzył w tył pojazdu, którym poruszali się rabusie, powodując uszkodzenia.
Właściciel znalazł ofertę sprzedaży. Złodzieje chcieli mu sprzedać jego własny samochód
Poszukiwania skradzionego pojazdu trwały dwa dni, a przełom nastąpił w nieoczekiwany sposób. Właściciel białej Hondy, przeglądając popularny portal sprzedażowy, natrafił na ogłoszenie dotyczące sprzedaży zielonego samochodu tej samej marki. Mężczyzna bez wahania rozpoznał w nim pojazd, który brał udział w kradzieży jego auta, co zostało uwiecznione na nagraniu z monitoringu. Pokrzywdzony natychmiast powiadomił o swoim odkryciu krakowskich policjantów, co pozwoliło na zaplanowanie dalszych działań.
Policyjna prowokacja w Krakowie. Pokrzywdzony umówił się ze złodziejami
W sprawę zaangażowali się kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, którzy przygotowali zasadzkę. Właściciel skradzionego auta, udając zainteresowanego kupca, skontaktował się ze sprzedającymi. Podczas rozmowy telefonicznej złodzieje zaoferowali mu nie tylko zieloną Hondę z ogłoszenia za 7 tysięcy złotych, ale również drugi, biały egzemplarz rzekomo przeznaczony na części. Po wymianie zdjęć stało się jasne, że jest to skradziony 33-letni pojazd, co pozwoliło na zorganizowanie kontrolowanego spotkania.
Zatrzymanie złodziei samochodów na gorącym uczynku. Grozi im 10 lat więzienia
Finał policyjnej akcji miał miejsce 4 marca 2026 roku. Podczas umówionego spotkania i jazdy próbnej, sprzedający zaproponował pokazanie białej Hondy. Gdy tylko oba pojazdy znalazły się w jednym miejscu, do akcji wkroczyli policjanci, dynamicznie zatrzymując trzech zaskoczonych mężczyzn w wieku 29, 32 i 37 lat. Mózgiem operacji okazał się 29-latek, poszukiwany do odbycia kary dwóch lat więzienia za wcześniejsze oszustwa i kradzieże. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl