Spis treści
Uciekła przed wojną, zmarła od czadu
Rodzina nastolatki zamieszkała w lokalu na trzecim piętrze czterokondygnacyjnego budynku przy ulicy Armii Krajowej. Jak relacjonuje jeden z sąsiadów, lokatorzy ci przybyli do naszego kraju, szukając bezpiecznego schronienia przed wojennym koszmarem w Ukrainie.
– Mieszkanie wynajmowali, uciekli przed wojną – mówi "Super Expressowi" sąsiad rodziny.
Nie wszyscy zrezygnowali z gazu
Choć blok od dziewięciu lat jest podłączony do miejskiej sieci ciepłowniczej, decyzja o likwidacji instalacji gazowej była dobrowolna. Część mieszkańców, chcąc uniknąć dodatkowych kosztów modernizacji, postanowiła pozostawić piecyki do podgrzewania wody oraz kuchenki gazowe w swoich lokalach.
14-latki nie udało się uratować
W wynajmowanym przez rodzinę mieszkaniu wciąż korzystano z gazu, co ostatecznie doprowadziło do dramatu. Domownicy znaleźli nieprzytomną 14-latkę w łazience, po czym natychmiast otworzyli okna i wezwali służby ratunkowe. Na miejscu błyskawicznie zjawili się strażacy, których jednostka mieści się w bliskim sąsiedztwie, a w pobliżu lądował śmigłowiec ratunkowy.
Niestety, życia dziewczynki nie udało się ocalić. Urządzenia pomiarowe wykazały, że stężenie zabójczego tlenku węgla w pomieszczeniach wynosiło 70 ppm.
Anastasia zostanie pochowana na cmentarzu w Podgórkach Tynieckich.
i