- W Krakowie w ciągu kilku dni zniszczono lub skradziono około 20 znaków drogowych informujących o Strefie Czystego Transportu. Zarząd Dróg Miasta Krakowa zgłosił sprawę na policję.
- Akty wandalizmu są powiązane z silnym sprzeciwem wobec SCT. Przeciwnicy strefy, zorganizowani m.in. w mediach społecznościowych, uważają ją za niesprawiedliwą i zbyt rozległą.
- Strefa Czystego Transportu ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku. Ograniczenia wjazdu dotkną starsze pojazdy niespełniające norm Euro 4 (benzyna) i Euro 6 (diesel).
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Zniszczenia i reakcja miasta
W pierwszych czterech dniach funkcjonowania oznakowania Strefy Czystego Transportu w Krakowie, Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) odnotował liczne akty wandalizmu. Zniszczono lub skradziono około 20 znaków drogowych w 14 różnych lokalizacjach. Sprawy te zostały w poniedziałek oficjalnie zgłoszone na policję.
Mamy zinwentaryzowanych około 20 zniszczonych lub skradzionych znaków w 14 lokalizacjach. Dzisiaj zgłosiliśmy te wszystkie znaki na policję i czekamy na to, jakie decyzje podejmie. Czy sprawy będą traktowane jako serie wykroczeń czy przestępstw. Czy jeśli w jednym miejscu zginęły dwa znaki to są wykroczenia czy przestępstwa – powiedział w poniedziałek PAP Michał Pyclik z ZDMK.
Jak dodał, koszt jednego znaku to 600 zł. ZDMK zapowiedział również, że przejrzy nagrania z monitoringu w miejscach, gdzie doszło do zniszczeń.
Sprzeciw wobec SCT
Wprowadzenie strefy budzi duże kontrowersje. Przeciwnicy SCT organizują się na Facebooku, gdzie grupa „Blade Runners SCT Kraków” zgromadziła już 21 tysięcy obserwujących. Niezadowoleni kierowcy wyrażają swoje opinie m.in. w komentarzach pod postami prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego.
Zdaniem przeciwników, w tym władz i mieszkańców gmin ościennych, strefa narusza zasady równości, faworyzując mieszkańców Krakowa, którzy są zwolnieni z opłat za poruszanie się starszymi samochodami. Zastrzeżenia budzi również ogromny obszar SCT, obejmujący 61 proc. powierzchni miasta, oraz brak aktualnych danych, które uzasadniałyby taką skalę. Z kolei władze miasta uzasadniają wprowadzenie SCT chęcią poprawy jakości powietrza i zdrowia mieszkańców, powołując się na nowelizację ustawy o elektromobilności.
Zasady i opłaty w Strefie Czystego Transportu
Strefa Czystego Transportu w Krakowie ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. i obejmie obszar wewnątrz IV obwodnicy. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa, po strefie bez ograniczeń będą mogły poruszać się pojazdy benzynowe i LPG spełniające normę co najmniej Euro 4 (produkcja od 2005 r.) oraz diesle z normą co najmniej Euro 6 (produkcja od 2014 r. dla aut osobowych i 2012 r. dla ciężarowych).
Za wjazd pojazdów niespełniających norm trzeba będzie zapłacić. W 2026 r. opłata godzinowa wyniesie 2,5 zł, dzienna 5 zł, a miesięczny abonament 100 zł. Stawki wzrosną w kolejnych latach, a od 2028 r. opłaty zostaną zniesione, a wjazd starymi samochodami będzie całkowicie zakazany. Za bezprawny wjazd do SCT będzie groził mandat do 500 zł, choć w pierwszych miesiącach kierowcy mają być jedynie pouczani.
Obietnice i spór prawny
Prezydent Aleksander Miszalski zadeklarował, że opłaty pobierane za wjazd do SCT zostaną przeznaczone na wymianę pieców w gminach ościennych. Stowarzyszenie Metropolia Krakowska, zrzeszające okoliczne gminy, nie skomentowało tej deklaracji.
Jednocześnie spór o SCT trafił do sądu. 14 stycznia w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie odbędzie się rozprawa, na której rozpatrzone zostaną skargi przeciwników strefy. Ewentualny wyrok nie będzie jednak prawomocny, co oznacza, że na razie nie wpłynie na funkcjonowanie SCT.