Grzybowa za 4 zł, kociołek zbójnicki za 5 zł. Góralska restauracja pokazała paragon i się zaczęło. "Niektórzy robią nam awantury"

2026-10-02 12:18

Restauracja Bąkowo Zohylina Wyżnio z Zakopanego postanowiła odnieść się do narzekań klientów na wysokie ceny i opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie paragonu sprzed niemal 30 lat. W 1997 r. można tam było zjeść zupę grzybową za 4 zł, a kociołek zbójnicki za 5 zł. Obecnie ceny zup zaczynają się od 27 zł. - Niektórzy robią nam awantury, pytając czemu tak drogo. Dziś pragniemy odpowiedzieć - bo tanio już było - twierdzą restauratorzy.

Dania i stary paragon z niskimi cenami w góralskiej karczmie. O historii cen z Zakopanego przeczytasz na Eska Kraków.
Autor: Wygenerowane przez AI
  • Restauracja Bąkowo Zohylina Wyżnio z Zakopanego opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie paragonu z 1997 roku, na którym rachunek za dwa dania i napoje wynosił zaledwie 14 zł. Właściciele skomentowali to słowami "Tanio już było", odnosząc się do obecnych, znacznie wyższych cen.
  • Na paragonie z 17 sierpnia 1997 r. widniały pozycje takie jak kociołek zbójnicki za 5 zł i zupa grzybowa za 4 zł, podczas gdy dziś zupy kosztują od 27 zł.
  • Jeden z internautów zauważył, że w 1997 r. 14 zł było znaczącą kwotą w stosunku do ówczesnej pensji minimalnej (378 zł). Mimo nomianlnego wzrostu cen w restauracji, siła nabywcza konsumentów jest obecnie wyższa, gdyż minimalna krajowa wzrosła prawie dziesięciokrotnie.

Tak wzrosły ceny. Zakopiańska restauracja pokazała paragon sprzed prawie 30 lat

Drożyzna w lokalach gastronomicznych od dawna doskwiera turystom odwiedzającym Podhale. Skarżą się oni na wysokie ceny potraw serwowanych przez lokalne restauracje. Wielu przyjezdnych uważa, że górale zawyżają ceny w nieuzasadniony sposób. Właściciele zakopiańskiej restauracji Bąkowo Zohylina Wyżnio, w odpowiedzi na uwagi gości dotyczące drożyzny, postanowili opublikować archiwalny paragon. Dokumentuje on ceny w lokalu sprzed prawie 30 lat.

- Szanowni Państwo, niektórzy robią nam awantury, pytając, czemu tak drogo. Dziś pragniemy odpowiedzieć — bo tanio już było – napisali z dystansem przedstawiciele restauracji w swoich mediach społecznościowych.

Na opublikowanym zdjęciu rachunku z sierpnia 1997 roku widnieją cztery pozycje: kociołek zbójnicki za 5 zł, zupa grzybowa z łazankami za 4 zł, woda gazowana za 2 zł oraz dwa soki pomarańczowe za 3 zł. Całe zamówienie zamknęło się w kwocie zaledwie 14 złotych, co z perspektywy współczesnego klienta wydaje się wręcz niewiarygodną sumą. Warto zaznaczyć, że obecnie w restauracji Bąkowo Zohylina Wyżnio za najtańszą zupę (domowy rosół) trzeba zapłacić 27 zł. Jeszcze droższe są: pomidorowa (29 zł), żurek (32 zł) i kwaśnica na wędzonych żeberkach (33 zł).

Drożej znaczy taniej? Tak zmieniła się siła nabywcza pensji Polaków

Na nostalgiczną publikację restauracji błyskawicznie zareagowali internauci. Jeden z nich postanowił jednak ostudzić entuzjazm i zwrócił uwagę na niezwykle istotny detal ekonomiczny, podważając tezę, że kiedyś było tanio.

- Akurat tym paragonem to się chwalić nie powinniście, bo to tanio nie było. W 1997 r. najniższa krajowa wynosiła 378 zł, co daje 2,26 zł na godzinę. Na zupę i wodę u was trzeba było pracować cały dzień – zauważył internauta.

Komentarz użytkownika mediów społecznościowych ma pokrycie w danych statystycznych. W 2026 roku minimalna krajowa wynosi około 3600 zł netto, co oznacza blisko dziesięciokrotny wzrost w stosunku do realiów z 1997 roku. Skoro pensje wzrosły niemal dziesięciokrotnie, a ceny w kultowej zakopiańskiej restauracji prawie siedmiokrotnie, okazuje się, że realna siła nabywcza jest dziś znacznie większa. Dawny obiad pod Giewontem był więc dla przeciętnego Polaka o wiele większym obciążeniem finansowym niż obecnie.

Sonda
Czy drożyzna jest dla Ciebie problemem?
Architektura. Norweskie domy na polskich działkach. Czy są w stanie utrzymać swoją moc?

ROLKI