Niskie temperatury i silny wiatr stanowią niebezpieczne połączenie, zwłaszcza, że ich efekty mogą mieć na nas wpływ dopiero po dłuższym czasie. Jak mówi dr Sylweriusz Kosiński - temperatura ciała może stopniowo obniżać się przez okres nawet kilkunastu dni.
Statystyki, zwłaszcza z krajów wysoko rozwiniętych, na przykład z Japonii, pokazują, że gro pacjentów, którzy są przywożeni do oddziałów ratunkowych i którzy są ciężko wychłodzeni, to są osoby starsze i mieszkające w miastach. To już nie jest choroba górska, to już nie jest choroba miejsc, do których ciężko jest dotrzeć, tylko ta hipotermia jest koło nas. Ona jest w miastach, ona jest bardzo blisko i jest bardzo podstępna. Zawsze się można wychłodzić, niezależnie od tego, jakie są warunki atmosfery. Bo hipotermia jest chorobą, która występuje na każdej szerokości geograficznej i o każdej porze roku - mówi dr Sylweriusz Kosiński z Pracowni Medycyny Górskiej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ważne jest by obserwować zachowanie bliskich nam osób - zwłaszcza tych starszych. Szczególnie niebezpieczne jest to, że objawy hipotermii mogą być podobne do.. upojenia alkoholem.
[...] I z własnego doświadczenia, i z opinii kolegów, którzy na przykład jeżdżą w karetkach pogotowia wynika, że te zaburzenia zachowania są powszechne. Zazwyczaj niestety są traktowane jako objaw albo upojenia alkoholowego, albo spożycia jakichś substancji niebezpiecznych i dlatego ta pomoc bardzo często jest opóźniona - mówi dr Kosiński.
Co ważne - hipotermia jest stanem, który może rozwijać się nawet przez dwa tygodnie. By uniknąć wychłodzenia nie wystarczy jednak sam ciepły ubiór.
Odpowiednie ubranie to jest jedno. Po drugie - aktywność fizyczna, a po trzecie odpowiednia dieta, czyli odpowiednia dostawa kalorii, które są dla nas paliwem. Osoba, która jest niedożywiona, która nie dojada i która jest przewlekle głodna, to jest osoba, która ma wszelkie szanse ku temu, żeby się wychłodzić - mówi lekarz.
Jak dodaje dr Sylweriusz Kosiński - w Polsce rocznie diagnozuje się ok. pięciu przypadków hipotermii na 100 tysięcy mieszkańców.