26-letni Hubert B. jest odpowiedzialny za tragiczny wypadek w Krakowie, w którym zginęli 32-letnia Klaudia i jej mąż Mateusz, a ich mały, zaledwie ośmiomiesięczny syn został poważnie ranny i przewieziony do szpitala, gdzie na szczęście udało się ustabilizować jego stan. Kierowca, który dopiero co odebrał swój wymarzony samochód, tłumaczył, że podczas jazdy stracił nad nim kontrolę, próbował ominąć pieszych, ale auto wypadło z jezdni. Hubert B. przebywa obecnie w areszcie tymczasowym, czekając na proces za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, za co polskie prawo przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
W dochodzeniu zasadniczą rolę może odegrać zapis z tzw. czarnej skrzynki zamontowanej w samochodzie sprawcy, która rejestruje m.in. prędkość pojazdu w momencie zdarzenia. Jak wynika z ustaleń "Super Expressu", dotychczasowe analizy ekspertów nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów, ponieważ wciąż nie udało się wyodrębnić niezbędnych danych.
„Niestety, nie ma jeszcze tej opinii dotyczącej rejestratora samochodu” - potwierdził prokurator.
Wcześniej informowaliśmy już, że śledztwo się przeciąga, ponieważ specjaliści potrzebują dodatkowego czasu na analizę danych z "czarnej skrzynki" rozbitego pojazdu. Oczekujemy również na wyznaczenie przybliżonego terminu przeprowadzenia sekcji zwłok tragicznie zmarłego małżeństwa. Ponadto, do sprawy dołączył kolejny ekspert.
Nowy lekarz biegły oceni stan zdrowia dziecka Huberta B.
Kolejnym ekspertem zaangażowanym do zbadania okoliczności tragedii wywołanej przez Huberta B. jest lekarz, który przeanalizuje i opisze obrażenia odniesione przez ośmiomiesięczne niemowlę w wyniku wypadku. Ocena ta będzie kluczowa dla określenia ostatecznej kwalifikacji prawnej czynu, a w konsekwencji – zarzutów stawianych 26-letniemu kierowcy. W ciągu najbliższych kilku dni spodziewane jest także udostępnienie protokołów z sekcji zwłok ofiar. Dokumenty te mogą dostarczyć nowych istotnych informacji i ostatecznie wyjaśnić dokładne przyczyny zgonu młodego małżeństwa.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego Hubertowi B. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Będziemy na bieżąco informować o dalszym przebiegu śledztwa w tej bulwersującej sprawie.