- Od 1 stycznia w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu (SCT), a do urzędu wpłynęło już ponad 77 tys. wniosków o wjazd. Straż miejska rozpoczęła wyrywkowe kontrole, na razie ograniczając się do pouczeń.
- Strefa obejmuje ok. 61% powierzchni miasta, a wjazd jest dozwolony dla aut benzynowych (norma min. Euro 4) i diesli (norma min. Euro 6). Przewidziano liczne wyjątki, m.in. dla mieszkańców Krakowa, osób z niepełnosprawnościami czy pojazdów zabytkowych.
- Przyszłość krakowskiej SCT jest niepewna, ponieważ uchwała została zaskarżona do sądu m.in. przez wojewodę małopolskiego. Zarzuca on przepisom nierówne traktowanie obywateli, a sąd zajmie się sprawą 14 stycznia.
- Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej Radia ESKA.
Lawina wniosków i opłat
Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) poinformował w poniedziałek, że do tej pory zarejestrowano ponad 77 tys. wniosków o wjazd do Strefy Czystego Transportu. Spośród nich ponad 40 tys. zostało rozpatrzonych pozytywnie, a ponad 17 tys. odrzucono. Pozostałe zgłoszenia są wciąż weryfikowane.
Odrębną kategorię stanowią wnioski związane z koniecznością dojazdu do placówki medycznej. ZDMK odnotował ich ponad 3 tysiące. Kierowcy aut niespełniających norm SCT mogą bezpłatnie dojechać do przychodni i szpitali, pod warunkiem że placówki te mają podpisaną umowę z NFZ. System informatyczny SCT odnotował także ponad milion zapytań dotyczących tego, czy dany pojazd spełnia normy. Do kasy miasta wpłynęło już niemal 47 tys. opłat za wjazd – ponad 29 tys. godzinowych i ponad 17 tys. abonamentowych.
Pół tysiąca kontroli i pouczenia
Wjazdy do strefy są monitorowane przez system kamer, a straż miejska prowadzi wyrywkowe kontrole, głównie w rejonie granic miasta. Od 1 stycznia funkcjonariusze zatrzymali około 500 pojazdów. Na razie działania mają charakter głównie informacyjny.
„Na razie przede wszystkim informujemy o nowych przepisach” – powiedział PAP w poniedziałek rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej Marek Anioł. Zaznaczył, że zdecydowana większość kontrolowanych kierowców porusza się po SCT zgodnie z prawem – ich pojazdy albo spełniają normy, albo zostały zarejestrowane i opłacone. Mimo dodatkowych zadań liczba strażników miejskich nie uległa zmianie.
Zasady i wyjątki w krakowskiej SCT
Strefa Czystego Transportu, która obowiązuje od 1 stycznia, obejmuje około 61% powierzchni miasta, czyli obszar wewnątrz IV obwodnicy. Bez opłat i rejestracji mogą do niej wjeżdżać samochody benzynowe (osobowe i ciężarowe) spełniające co najmniej normę Euro 4 lub wyprodukowane po 2005 roku. W przypadku pojazdów z silnikiem Diesla wymagana jest norma co najmniej Euro 6 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2014 (dla aut osobowych) lub 2012 (dla ciężarowych).
Przewidziano również szereg wyjątków. Poza pacjentami placówek medycznych z kontraktem NFZ, z ułatwień mogą korzystać m.in. osoby z niepełnosprawnościami posiadające kartę parkingową UE, właściciele pojazdów zabytkowych oraz pojazdów specjalnych, takich jak kampery czy food trucki. Wszystkie te grupy muszą jednak wcześniej zarejestrować swój pojazd w systemie SCT.
Z opłat zwolnieni są także mieszkańcy Krakowa, którzy płacą tu podatki i posiadali samochód niespełniający norm przed 26 czerwca 2026 r. Muszą oni jednak co roku przechodzić weryfikację w systemie SCT, przedstawiając m.in. PIT potwierdzający rozliczenie w mieście. Urzędnicy szacowali w grudniu, że takich pojazdów w Krakowie jest około 100 tys.
Uchwała zaskarżona, sąd zdecyduje o przyszłości strefy
Przyszłość SCT stoi pod znakiem zapytania. 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi złożone na uchwałę wprowadzającą strefę. Jedną z nich złożył wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Analiza prawna urzędu wojewódzkiego wskazała na „naruszenie zasady równości wobec prawa poprzez nieuprawnione różnicowanie sytuacji obywateli poruszających się samochodami w obrębie Strefy Czystego Transportu (SCT)”. Zdaniem prawników wojewody „wprowadzenie uprzywilejowania w oparciu o kryterium zamieszkania oraz dopuszczenie do wjazdu i poruszenia się po SCT jedynie pojazdów mieszkańców Krakowa nie jest uzasadnione celem ustawy i uchwały”. Wyrok sądu będzie nieprawomocny, co oznacza, że do czasu jego uprawomocnienia strefa będzie funkcjonować na dotychczasowych zasadach.
Cel: czyste powietrze i wsparcie dla sąsiadów
Władze Krakowa uzasadniają wprowadzenie SCT troską o jakość powietrza i zdrowie mieszkańców. Powołują się przy tym na nowelizację ustawy o elektromobilności, która zobowiązuje miasta powyżej 100 tys. mieszkańców z przekroczonymi normami dwutlenku azotu do tworzenia takich stref.
Pojawiła się również deklaracja dotycząca wykorzystania środków z opłat. Miszalski zadeklarował, że pieniądze pobierane za wjazd do SCT zostaną przeznaczone na wymianę pieców w gminach ościennych. Stowarzyszenie Metropolia Krakowska, zrzeszające Kraków i sąsiednie gminy, na razie nie skomentowało tych zapowiedzi.