- Prokuratura Okręgowa w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Łukasza W., który 10 grudnia 2025 r. został zastrzelony przez policjanta w Myślenicach.
- Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza oraz ewentualnego niedopełnienia obowiązków służbowych podczas interwencji.
- Obecnie Wydział Spraw Wewnętrznych Policji analizuje monitoring i przesłuchuje świadków, a śledztwo prowadzone jest "w sprawie", co oznacza, że nikomu nie postawiono zarzutów.
23-latek zginął w czasie interwencji policji. Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Krakowie, w oficjalnym komunikacie, potwierdziła, że śledztwo w sprawie śmierci Łukasza W. prowadzone jest wielotorowo. Postępowanie dotyczy pozbawienia życia mężczyzny „poprzez oddanie do pokrzywdzonego strzałów z broni palnej”. Śledczy jasno wskazują, że czyn ten mógł jednocześnie stanowić „przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – policjanta zatrudnionego w KPP Myślenice”.
Śledztwo ma na celu ustalenie, czy użycie broni palnej przez policjanta było zasadne i zgodne z procedurami, czy też doszło do tragicznej w skutkach samowoli. To jednak nie wszystko. Prokuratura bada również drugi, niezwykle istotny wątek. Jak podaje w komunikacie, śledztwo prowadzone jest także „w kierunku ewentualnego niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego (...) poprzez zaniechanie dnia 10 grudnia 2025 r. należytego wykonania obowiązków służbowych związanych z procesem zatrzymania Łukasza W.”. Oznacza to, że śledczy sprawdzają, czy cała interwencja, od początku do tragicznego finału, została przeprowadzona prawidłowo.
Nie ma zarzutów dla policjanta
Postępowanie jest prowadzone „w sprawie” (in rem), a nie przeciwko konkretnej osobie. Oznacza to, że na obecnym etapie nikomu nie postawiono formalnych zarzutów. Jak informuje prokuratura, jest to celowe działanie, mające na celu zebranie kompletnego i niepodważalnego materiału dowodowego.
Czynności w śledztwie wykonuje Wydział Spraw Wewnętrznych Policji w Krakowie, co jest standardową procedurą w sprawach dotyczących funkcjonariuszy. Obecnie praca śledczych „ogniskuje się wokół oględzin zabezpieczonych nagrań monitoringów oraz przesłuchania wielu świadków zdarzenia”. Dopiero po analizie wszystkich dowodów podjęte zostaną dalsze kroki.
Prokuratura jasno komunikuje, że „do czasu skompletowania pełnego materiału dowodowego nie planuje się wykonania czynności procesowych z funkcjonariuszami policji biorącymi udział w interwencji”.