Morderstwo w Małopolsce. Zofia wróciła z USA, zginęła z rąk pasierba

2026-03-02 5:03

Makabryczne sceny rozegrały się w miejscowości Stare Bystre w województwie małopolskim. 75-letnia Zofia G. została brutalnie zamordowana przez swojego pasierba, a jej ciało odnaleziono w budynku gospodarczym. Seniorka przyleciała ze Stanów Zjednoczonych zaledwie dwa tygodnie wcześniej, aby zaopiekować się schorowanym mężem, który postanowił spędzić emeryturę w Polsce.

Ta wstrząsająca zbrodnia poruszyła nie tylko lokalną społeczność, ale i mieszkańców całego regionu. Makabrycznego odkrycia dokonano na początku lutego 2026 roku, kiedy to przy zabudowaniach gospodarczych natrafiono na ciało 75-letniej kobiety. Do popełnienia czynu przyznał się 37-letni pasierb ofiary, Andrzej G., któremu za zabójstwo grozi teraz kara dożywotniego pozbawienia wolności. Poniżej ujawniamy szczegóły tej tragedii, którą opisali reporterzy „Super Expressu”.

Historia związku Zofii i Józefa G.

Zofia G. przez wiele lat przebywała w Stanach Zjednoczonych i to właśnie tam poznała Józefa G. Jak relacjonuje w rozmowie z „Super Expressem” osoba z otoczenia rodziny, ich losy splotły się na emigracji.

„Obydwoje byli owdowiali, on miał dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa. Ona miała dwie córki. Wzięli ślub w Stanach i razem żyli”

Kiedy małżonkowie zakończyli aktywność zawodową, Józef G. podjął decyzję o powrocie do Polski. Zamieszkał w wyremontowanym domu rodzinnym w Starem Bystrym. Jego żona prowadziła życie na dwa domy – część czasu spędzała u męża w Polsce, a część u krewnych w Ameryce.

Andrzej G. i konflikty w domu w Starem Bystrem

Dwa lata temu ze Stanów Zjednoczonych powrócił również syn Józefa z pierwszego małżeństwa, 37-letni Andrzej G. Mężczyzna zamieszkał z ojcem i wspólnie zajmowali się gospodarstwem, w tym hodowlą owiec. Relacje domowników były jednak napięte. Sąsiedzi wspominają o częstych nieporozumieniach, które były na tyle gwałtowne, że przed posesją interweniowała policja. Mimo to Andrzej G. postrzegany był w okolicy jako człowiek spokojny.

„Po przyjeździe z Ameryki miał kolegów, ale znajomości szybko się pokończyły, pewnie wraz z końcem dolarów”

Miejscowi przyznają, że nie mieli wiedzy o istnieniu konfliktu między 37-latkiem a żoną jego ojca.

Tragiczny finał sporu o majątek w owczarni

Według ustaleń śledczych motywem zbrodni był spór na tle majątkowym między macochą a pasierbem. Sytuacja zaostrzyła się w ostatnich miesiącach, gdy stan zdrowia Józefa G. znacznie się pogorszył i lekarze musieli amputować mu nogę. Mężczyzna miał telefonicznie poprosić żonę o przyjazd z USA, skarżąc się, że syn nie zapewnia mu odpowiedniej opieki. Zofia G. przebywała w kraju zaledwie dwa tygodnie, gdy została zaatakowana. Po kłótni Józef G. wezwał służby. Przybyli na miejsce funkcjonariusze odnaleźli zwłoki 75-latki w owczarni. Zatrzymany pasierb usłyszał zarzut zabójstwa i przyznał się do winy. Mała wieś w powiecie nowotarskim wciąż nie może otrząsnąć się po tym dramacie, a mieszkańcy zastanawiają się, czy tragedii można było zapobiec.

Pokój Zbrodni - Borowa. Martwe dzieci