Spis treści
Tragiczny wieczór na krakowskiej Olszy
Wszystko wskazywało na to, że będzie to spokojny, towarzyski wieczór. 23-letni Kacper B. umówił się z trzema kolegami w dzielnicy Olsza w jeden z ciepłych, listopadowych dni. Mężczyźni spędzali czas siedząc na ławce i prowadząc rozmowy. W pewnym momencie grupa postanowiła udać się na pobliską stację paliw, aby zaopatrzyć się w napoje.
Obchody Święta Niepodległości w cieniu dramatu
Zdarzenie miało miejsce tuż po północy, kiedy kalendarz wskazał datę 11 listopada. Na elewacjach budynków powiewały już biało-czerwone flagi, a jedną z nich koledzy zdecydowali się zdjąć i zabrać ze sobą. Ustalenia śledczych oparte na zeznaniach świadków potwierdzają ten przebieg wydarzeń. Młodzi ludzie przemieszczali się osiedlowymi uliczkami, wymachując narodowym symbolem i głośno śpiewając patriotyczne utwory.
Serghei C. i Vitalij D. zaatakowali Polaków
Tą samą drogą podążał 46-letni Serghei C., obywatel Mołdawii pracujący jako malarz-tynkarz, w towarzystwie 35-letniego Ukraińca, Vitalija D. Mężczyźni najpierw zaczęli wykrzykiwać w stronę grupy Polaków hasła w języku rosyjskim, a chwilę później przeszli do rękoczynów. Obcokrajowcy rzucili się na świętujących chłopaków z pięściami, inicjując brutalną bójkę.
Kacper B. zginął ratując przyjaciela
Sytuacja błyskawicznie przybrała dramatyczny obrót, gdy obywatel Mołdawii wyciągnął nóż i rzucił się na Aleksandra J. Widząc zagrożenie życia kolegi, Kacper B. bohatersko ruszył mu z odsieczą, próbując odepchnąć napastnika. W trakcie szarpaniny 23-latek otrzymał precyzyjny cios ostrzem prosto w klatkę piersiową. Ranny chłopak próbował jeszcze uciekać, lecz szybko osunął się na ziemię i wykrwawił na śmierć, podczas gdy zaatakowany wcześniej Aleksander J. ocalał.
Obywatel Mołdawii oskarżony o zabójstwo
Śledczy prowadzący postępowanie nie mieli wątpliwości, że Serghei C. dokonał napaści na cztery osoby w miejscu publicznym bez wyraźnego powodu, a Kacpra B. pozbawił życia. Obecnie przed krakowskim wymiarem sprawiedliwości toczy się kolejna odsłona procesu oskarżonego obcokrajowca. Sprawa trafiła do ponownego rozpoznania po decyzji Sądu Apelacyjnego, co oznacza, że domniemany morderca znów musi stanąć naprzeciw sędziów.