Niepokojące dane z Małopolski. W tym powiecie bezrobocie jest najwyższe w całym regionie

2026-03-13 12:48

Sytuacja na rynku pracy na początku roku dla wielu osób stała się trudniejsza. Potwierdzają to najnowsze dane Urzędu Statystycznego w Krakowie. W styczniu 2026 roku bezrobocie w Małopolsce wzrosło, a dysproporcje między poszczególnymi powiatami są ogromne. Różnica między najlepszym a najgorszym regionem jest niemal pięciokrotna.

Małopolskie

i

Autor: Wikimedia Commons, Jerzy Opioła/ CC BY-SA 4.0

Urząd Statystyczny opublikował dane o bezrobociu w woj. małopolskim za styczeń 2026

Z najnowszego raportu Urzędu Statystycznego w Krakowie, zatytułowanego "Informacje sygnalne. Sytuacja społeczno-gospodarcza województwa małopolskiego w styczniu 2026 r.", płyną niepokojące wieści. Pod koniec stycznia w urzędach pracy zarejestrowanych było 72,9 tys. bezrobotnych. To o 3,5 tys. więcej niż w grudniu 2025 roku i aż o 8,5 tys. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Wzrost liczby osób bez pracy przełożył się bezpośrednio na stopę bezrobocia rejestrowanego, która osiągnęła poziom 5,0%. Oznacza to, że w ciągu miesiąca wskaźnik ten podniósł się o 0,3 punktu procentowego, a w ujęciu rocznym – o 0,6 punktu procentowego. Warto dodać, że w skali kraju trzy inne województwa mogły pochwalić się niższym wskaźnikiem bezrobocia niż Małopolska.

Gigantyczna przepaść między powiatami. W jednym sytuacja jest dramatyczna

Dane wojewódzkie nie oddają jednak pełnego obrazu sytuacji, która jest skrajnie różna w zależności od powiatu. W styczniu 2026 roku stopa bezrobocia wahała się od zaledwie 2,6% do aż 12,4%. Najtrudniejszą sytuację na rynku pracy odnotowano w powiecie dąbrowskim, gdzie wskaźnik ten osiągnął najwyższy poziom w regionie. Niewiele lepiej było w powiatach tatrzańskim (9,0%) i nowosądeckim (8,6%). Na drugim biegunie znalazł się Kraków, gdzie bezrobocie utrzymywało się na najniższym poziomie 2,6%.

Coraz więcej osób na jedno miejsce i zapowiedzi zwolnień grupowych

Mimo że w styczniu do urzędów pracy wpłynęło 2,5 tys. ofert zatrudnienia – o ponad 50% więcej niż w grudniu – sytuacja poszukujących pracy nie uległa poprawie. Wręcz przeciwnie, liczba bezrobotnych przypadających na jedną ofertę pracy wzrosła z 23 do 26 osób. W tym samym czasie urzędy zarejestrowały 9,4 tys. nowych bezrobotnych, a wyrejestrowały z ewidencji 5,8 tys. osób.

Niepokój budzą również dane dotyczące planowanych zwolnień grupowych. W styczniu aż 17 zakładów pracy zgłosiło zamiar zwolnienia 2,8 tys. pracowników. Dla porównania, rok wcześniej takich zgłoszeń było 15, a dotyczyły one 1,3 tys. osób. To ponad dwukrotny wzrost liczby pracowników zagrożonych utratą pracy w ramach zwolnień grupowych.

Kto najczęściej trafia do rejestru bezrobotnych?

Analiza struktury bezrobotnych pokazuje, które grupy są w najtrudniejszej sytuacji. Co szósty bezrobotny (16,0%) to osoba w wieku do 25 lat, a udział tej grupy w ogólnej liczbie bezrobotnych wzrósł w ciągu roku. Niezmiennie duży problem stanowi bezrobocie długotrwałe – osoby pozostające bez pracy powyżej 12 miesięcy stanowiły 35,2% wszystkich zarejestrowanych, a udział osób długotrwale bezrobotnych ogółem wyniósł 44,4%.

Co ciekawe, dokładnie połowę (50,0%) zarejestrowanych stanowiły kobiety. Co czwarty bezrobotny (24,3%) to osoba po 50. roku życia. Z danych wynika również, że aż 59,8% bezrobotnych miało niewielki staż pracy (do 5 lat) lub nie miało go wcale. Przytłaczająca większość, bo aż 86,3% zarejestrowanych, nie posiadała prawa do zasiłku, a ich odsetek wzrósł w porównaniu do ubiegłego roku.

Trujące powietrze w Krakowie
Co ludzie powiedzą?
Bezrobocie 6%. „Z pracą jest dramat”, „Młodym się nie chce pracować” - Co Ludzie Powiedzą